Ponad 300 monet z okresu panowania dynastii Jagiellonów znaleźli archeolodzy w trakcie badań wykopaliskowych przy budowie drogi S8 na odcinku koło obwodnicy Zambrowa na stanowisku w „Żabikowo Prywatne 2”.
Archeolodzy natrafili na ślad XVI-wiecznej piwniczki, a w niej - zdeponowany w glinianym naczyniu - skarb. Były to 322 srebrne monety z końca XV i z XVI wieku (głównie grosze i półgrosze). Część monet to grosze pruskie Albrechta Hohenzollerna. To jedno z najcenniejszych znalezisk na przestrzeni ostatnich lat.
Niestety, do archeologów zgłosił się mężczyzna, który zażądał wydania znaleziska. Stwierdził, że monety stanowią jego własność, co udowodnił odpowiednim rewersem wystawionym na jego nazwisko, potwierdzającym zdeponowanie monet. Duplikat rewersu wraz z odręcznie narysowanym portretem mężczyzny, który zgłosił się po ich odbiór, znajdował się wśród monet. Nadto mężczyzna bezbłędnie opisał lokalizację piwniczki, a w niej garnka oraz licznych, niestety już opróżnionych butelek po alkoholach.
Personalia mężczyzny pozostały tajemnicą. Na pytania zdziwionych archeologów, o przyczynę długowieczności, odparł, że nałogowo gra w koszykówkę i pali papierosy, choć ze względu na żonę stara się nie zaciągać i nie dmuchać.
Niewykluczone, że sprawa będzie miała dalszy ciąg, gdyż mężczyzna zapowiedział pozwanie konserwatora zabytków o zapłatę odsetek od depozytu.