Rząd JE Donalda I Słoneczko Tuska chcąc być bardziej niż mniej ma zamiar zwiększyć swą koherentność.
- Nie może być tak, że jedno mówi a, a drugie b. – grzmiał premier – wszyscy muszą mówić tak samo.
Musimy być przezroczyści jak szkło – dodał
Na pytanie, czy być może chodzi mu o transparentność opowiedział:
- Nie, z transparentami damy se na razie spokój. Szkoda pieniędzy i kasy. Nawet państwowej.
Poseł JP (wiceprzewodniczący klubu) zastanawia się, jakie standardy zamierza przyjąć premier.
- Ja zawsze o 11:11 mówię dupa i nie zamierzam się tego wyrzec w imię fałszywie pojętej taktyki wyborczej – powiedział i dodał – do dupy.
Na pytanie czy wie co oznacza koherentność powiedział że wie, ale przed 23 nie powie.
- Za plecami mam KUL, no nawet mi nie wypada - stwierdził.
A czy ty drogi czytelniku, wiesz co oznacza koherentność w ustach premiera?