Mamy smutną wieść dla wielbicieli Trabantów - Erich Honecker – nie żyje.
Wprawdzie nie żyje od dobrych 15 lat, ale nie zmienia to faktu jego śmierci, nad którym nie możemy przejść przecież obojętnie.
Tak samo jak na upadkiem trabantów – tak popularnych ongiś samochodów(?) małolitrażowych, napędzanych czym–tylko-się-dało oraz olejem Mixol, rozrabianym w stosunku 1-40 (zimą 1-20).
Ze wzruszenia staje mi grdyka i nic już więcej napiszę.