FIFA ma zamiar wprowadzić zasadę malinowej bramki w celu uatrakcyjnienia spotkań piłkarskich.
Zasada ta mówi, iż pierwszą bramkę w meczu może strzelić tylko kobieta.
- To bezsens – twierdzi Antoni Piechniczek – znany znawcza piłki nożnej oraz członek zarządu PZPN – spowoduje to brak bramek i permanentne dogrywki, przez co spotkania się wydłużą i zużyje się więcej prądu oraz korkotrampek.
Innego zdania jest Miro, były minister sportu:
- Bardzo podoba mi się ten projekt, na pewno spowoduje uatrakcyjnienie spotkań oraz złagodzenie nastrojów na boisku, a także ułatwi typowanie wyników meczów w zakładach bookmacherskich
Sami piłkarze nie wypowiadają się na ten temat, ponieważ pojechali na grzyby.