Jan Rurarz, piekarz z Lubaszy koło Szczucina (małopolskie) nie zapiekał gwoździ w kajzerkach, ani w innym pieczywie.
Przyłapany na tym procederze nie potrafił się wytłumaczyć.
- Nigdy nie zapiekałem gwoździ i nie zamierzam tego robić - odgrażał się w miejscowej gospodzie.
Zofia Gałązka-Gałązka, inspektor SANEPIDu z Tarnowa nie kryła oburzenia:
- Niezapiekane gwoździe są o wiele bardziej szkodliwe niż zapiekane. Wysoka temperatura panująca w piecu piekarskim pozwala na usunięcie większości zagrożeń wynikających z konsumpcji gwoździa.
Natychmiast został sporządzony protokół pokontrolny, a nieodpowiedzialnemu piekarzowi grozi grzywna.