Autor Wątek: Archeo-won-tek  (Przeczytany 383801 razy)

0 użytkowników i 6 Gości przegląda ten wątek.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61426
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2025 dnia: 19 Sierpnia 2026, 15:12:44 »
Prawdopodobnie znajdował się na obu, pytanie tylko, czy jednocześnie?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61426
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2026 dnia: 20 Sierpnia 2026, 15:28:25 »
Są już pierwsze odniesienia archeo do projektu rządu w sprawie zamian w podatku dochodowym. Pro memoria, gdzie to będą nam już wkrótce zaglądać?

 Fiscus judaicus.
W roku 70 po Chrystusie, po stłumieniu powstania żydowskiego i zburzeniu Drugiej Świątyni Żydowskiej w Jerozolimie, w Cesarstwie Rzymskim został wprowadzony przez cesarza Wespazjana nowy podatek, wyłącznie od Żydów, tak zwany fiscus judaicus. Wynosił dwie drachmy rocznie i musiał go płacić każdy Żyd pomiędzy 20 a 65 rokiem życia. Pieniądze przeznaczono na finansowanie świątyni Jowisza Kapitolińskiego w Rzymie jako symbolu rzymskiego zwycięstwa nad Judą. Oczywiście, już wkrótce zaczęły się wynaturzenia, poborcy podatkowi, nie dość, że ściągali daninę nawet z 90-letnich starców, to ustalali, kto podlega opodatkowaniu… podnosząc mu tunikę i sprawdzając ze wszystkich stron, czy delikwent jest obrzezany, czy nie. Natychmiast podniosły się głosy, że to dyskryminacja zmuszanych do fiscus judaicus obrzezanych Egipcjan, Babilończyków, Aramejczyków itp., którzy również poddawali się temu zabiegowi, choćby z przyczyn higienicznych – jak można raz a dobrze, to po co myć co miesiąc?
I to był moment, kiedy Gonzo szczerze pogratulował sobie czystości, którą pielęgnował po każdym treningu, a dzięki której nie musiał się obrzezać. Zresztą zbyt wielu jego znajomych zmarło na kastrację, którą pomyliło z obrzezaniem. Tak to higiena wpływa na niepłacenie podatków! Chwali się Gonzo i zastanawia, czy nie zasięgnąć porady prawnika w sprawie drugiego progu w podatku dochodowym od osób fizycznych, może trzeba częściej i dokładniej myć zęby?
 
 
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44919
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2027 dnia: 20 Sierpnia 2026, 16:27:36 »
Jeśli zmarli na kastrację, to chyba cięcie było przeprowadzone o pół metra zbyt wysoko...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61426
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2028 dnia: 20 Sierpnia 2026, 17:08:47 »
Nie każdy rabin-rzezac ma pewna rękę.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61426
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2029 dnia: 27 Sierpnia 2026, 09:37:48 »
Dzisiaj poruszymy, co tu kryć trudne, bo teologiczne spory doktrynalne. Trudne, ale jakie szczęśliwe zakończenie!



Współistotność a podobieństwo, czyli kto siedział po prawicy Gonza?
Wszyscy znamy fragment z powszechnego wyznania wiary, tak zwanego Credo Nicejskiego: „…Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu…”Zakłada ono „współistotność”, z greckiego homoousios, oznaczającą, że Bóg Ojciec, Jezus Chrystus (Syn) i Duch Święty posiadają dokładnie tę samą, jedną boską naturę.

Termin ten wywołał pierwotnie potężny wewnątrzkościelnym podział. Kontrowersje wynikały z faktu, iż do dotychczasowej terminologii biblijnej, określającej wyznanie wiary, włączono słownictwo filozofii greckiej, która była uważana przez biskupów za nośnik starych doktryn pogańskich. Twierdzono, że „koń trojański filozofii pogańskiej, czyli mądrości ludzkiej, wroga Mądrości Bożej, został wprowadzony do sanktuarium wyznania wiary”. Na to nałożył się kolejny spór: czy Chrystus jest współistotny (homoousios - homo-uzjos) Bogu, czy tylko do niego podobny (homoiousos- homoj-uzios)?

Na zlecenie cesarza Konstantyna Wielkiego w 325 r. zwołano sobór w Nicei, który miał te kwestie rozstrzygnąć. Zebrani biskupi szybko pokłócili się i popadli w pat doktrynalny. Wtedy Mikołaj z Miry, późniejszy TEN słynny święty Mikołaj, cytując fragment credo: „…i wstąpił do nieba, siedzi po prawicy Ojca…”, przypomniał, że przecież Gonzowi zdarzało się siedzieć po lewicy Najwyższego i mógłby coś podpowiedzieć. To niespodziewanie wywołało dodatkowe zagadnienie teologiczne: skoro Gonzo siedział po lewicy, to z tego wynika, że Najwyższy… siedział po prawicy Gonza? I jak to zinterpretować? Tu lejce sporu, jak wodze rydwanu wziął sam Gonzo, który skromnie przypomniał rozgrzanym do czerwoności dyskutantom, że z faktu, iż siedział po lewicy Najwyższego, nie wynika wcale, żeby On siedział obok Gonza, a cóż dopiero po jego prawicy! Bóg jest Pantokratorem, czyli wszechmogącym i może spowodować, że jeśli ktoś siedzi koło niego, to nie oznacza, że z wzajemnością! W ten sposób za jednym zamachem rozstrzygnął nie tylko wszechmocność natury Boga, ale wyjaśnił różnicę współistotności (homo-uzjos) siedzącego po boskiej prawicy od własnego homoj-uzios, a więc podobieństwa, wynikającego jedynie ze stworzenia na obraz Najwyższego, dodając, że jaki jest koń i do kogo ten koń jest homoj-uzios chyba każdy widzi? Tym przekonał prawie wszystkich biskupów, a przy okazji załatwił Mikołajowi z Miry tytuł świętego. Żeby uniknąć podejrzeń, że wziął za to korzyść majątkową, zobowiązał Mikołaja do wręczania prezentów wszystkim przynajmniej raz w roku, w ten sposób czyniąc go świętym od łapówek. Dixit Gonzo... et factum est ita – Gonzo rzekł... i tak się stało.
 
 
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61426
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2030 dnia: 30 Sierpnia 2026, 11:05:23 »
 Rąbek prześcieradła.
Nieładnie jest komuś zaglądać do alkowy, ale zdarzyło się kiedyś, że pewna znajoma Gonza uchyliła rąbek prześcieradła i tak go opisała: pokazał, że jest błyskotliwym taktykiem łóżkowym, nie mającym sobie równych! Był najlepszy w odwadze, zręczności, sprawności ciała i wzniosłości ducha, nie zwykł ustępować w brawurze i waleczności, a na koniec, po jego stronie była chwała Achillesa. A najważniejsze, że okazał łóżkowym progresywnym filhellenistą! Krótko mówiąc, zostałam wsadzona na wysokiego konia, zakończyła lekko spłoniona.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44919
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2031 dnia: 30 Sierpnia 2026, 11:40:26 »
Filhellenista? Znaczy miał , za przeproszeniem, predylekcję do miłości po grecku?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61426
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2032 dnia: 30 Sierpnia 2026, 13:35:32 »
O, proszę, być może rozwikłałaś tajemnicę, nad którą się głowiłem. A jeśli mówił do niej w alkowie "moja kózko" to mamy prawie pewność?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.