Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka

Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 26 Czerwca 2009, 08:31:08

Tytuł: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 26 Czerwca 2009, 08:31:08
W zwiazku z tragczną śmiercią M. Jacksona towarzystwo miłośników ELvisa Presley'a wydało oświadczenie, że Elvis żyje.
Odetchnęliśmy z ulgą.
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Czerwca 2009, 19:07:42
Ach, Ameryka... Kraj nieograniczonych możliwości... Jedyne miejsce na świecie, gdzie można urodzić się ubogim murzyńskim chłopcem a zejść z tego padołu jako bogaty biały babsztyl  S:)

Edit: A na last.fm zawsze można liczyć  ;D
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: andrzeju606 w 26 Czerwca 2009, 19:30:25
My tez mamy mozliwosci. W eRPe III/IV jak w Hameryczce. Sa tacy, co urodzili sie jako ludzie, a zejda jako kartofle. Wot kakaja tjechnika.
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 26 Czerwca 2009, 20:59:46
W eRPe III/IV jak w Hameryczce. Sa tacy, co urodzili sie jako ludzie, a zejda jako kartofle.
You talking to/about...?
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 26 Czerwca 2009, 22:05:09
Pal licho zginąć jako kartofel, bo kartofel z dżemem, palce lizać! Gorzej, gdy na ten przykład rodzisz się człowiekiem, a kończysz jako morderczy ziemniak. No, wtedy to faktycznie może stanowić pewien problem. Na potwierdzenie wywodu, okładka książki:

(http://img.epinions.com/images/opti/89/85/Attack_of_the_Killer_Potatoes-resized200.jpg)
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Czerwca 2009, 21:53:05
Oświadczam, że zbieżność dat przylotu Waszego wysłannika do USA i śmierci MJ - byłego wuja Toma jest, co oczywista, całkowicie przypadkowa. Oświadczam także, że kiełbasa, którą jadł MJ prawie zupełnie  nie była zielona, zaś MJ był taki blady już przed jej zjedzeniem. Potwierdza się natomiast informacja, że MJ odmówił popicia kiełbasy choćby pięćdziesiątką setki czystej wódki, co jest poważnym błedem wychowawczym, niewybaczalnym w sztuce kulinarnej.
Oświadczam także, że Michael Jordan ma się dobrze.
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 30 Czerwca 2009, 06:11:03
Oświadczam także, że Michael Jordan ma się dobrze.
Ten Brunet?
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 30 Czerwca 2009, 08:37:51
Oświadczam także, że Michael Jordan ma się dobrze.
Ten Brunet?

Tak,jest brunetem.Na całym ciele.
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Czerwca 2009, 13:01:22
Na całym ciele.

Kolega sprawdzał? Dokładnie?
To ja się zastanowię, czy zazdraszczam, czy może raczej, w zasadzie, niekoniecznie  ;D
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 30 Czerwca 2009, 13:45:01
Kolega sprawdzał? Dokładnie?

Nasz forumowy Tony Halik mi mówił,a ja mu wierzę.Najprawdopodobniej.
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 30 Czerwca 2009, 13:59:12
Edit: A na last.fm zawsze można liczyć  ;D

Co bardziej wiarygodne media już dokładnie opisały całą sprawę :) Kto wie, może zobaczymy jeszcze nowe zdjęcia MJ z Grzegorzem Kołodko i Aleksandrem Kwaśniewskim? :)
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Czerwca 2009, 17:43:25
Na całym ciele.

Kolega sprawdzał? Dokładnie?
Nie denerwuj się Bruxa, Fasiol widział jak był jeszcze kilkuletnim chłopięciem (Fasiol był, a nie ten brunet).
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Czerwca 2009, 23:18:02
A to lepiej? Pytam, bo nie wiem. Nigdy nie byłam kilkuletnim chłopięciem.
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Lipca 2009, 05:19:38
A to lepiej? Pytam, bo nie wiem. Nigdy nie byłam kilkuletnim chłopięciem.
Nie o to chodzi, czy Ty byłaś kilkuletnim chłopięciem, tylko czy Fasiol jako kilkuletnie chłopi(ęcie) był z Jacksonem.
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 01 Lipca 2009, 08:35:32
Tak to prawda,jak byłem młody też byłem murzynem.Potem mi przeszło.
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 01 Lipca 2009, 09:34:33
A z avatara to nie wynika...
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Lipca 2009, 11:53:45
No bo był Murzynem (czyli kundlem rasy nieokreślonej, koloru najprawdopodobniej białego) kiedy był kilkuletnim chłopięciem. Teraz już wyrósł i poczerniał - pod zlewem u Poszepszyńskich za czysto nie jest, w zasadzie. A jeśli jeszcze Grzegorz wycierał w niego ręce ze smaru przy konserwacji maszyn biurowych, to wszystko jasne...
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 01 Lipca 2009, 18:42:55
A z avatara to nie wynika...

Bo ja jakiś taki nieogolony dziś jestem.
Tytuł: Odp: Elvis żyje
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Lipca 2009, 22:24:52
A z avatara to nie wynika...

Bo ja jakiś taki nieogolony dziś jestem.
A fu... i do tego taki (nie)rozpięty, jak ten Jackson Cię wytrzymywał? Wytrzymywał, wytrzymywał, aż nie wytrzymał.