Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 20 Grudnia 2007, 08:44:38
-
Komisja Europejska bada legalność celebrowania Świąt Bożego Narodzenia.
Wniosek o zbadanie złożyła (pragnąca zachować anonimowość) pewna korporacja medialna z Polski.
W uzasadnieniu czytamy, że robienie omal narodowego wydarzenia ze świąt, które obchodzi mniejszość religijna jest wysoce niemoralne i nieetyczne.
Czas pomyśleć o wszystkich tych, dla których narodzenie jakiegoś bękarta, o którym nawet nie wiemy czy istniał w rzeczywistości nie jest żadnym wydarzeniem, a nawet im uwłacza - czytamy we wniosku.
Jest wiele innych postaci, których narodzenie miało duży większy wpływ na historię świata, a nie są należycie honorowane.
Wśród wymienionych nazwisk, możemy dojrzeć takie tuzy jak np. Icaak Rabin, Jasir Arafat, Menahem Begin, Viaczesłav Tichonov, Bill Clinton, Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski czy Leszek Balcerowicz.
Wesołych świąt.
-
Bardzo słuszna inicjatywa. Należy walczyć o przywrócenie świeckiego charakteru Świętu Bożego Narodzenia. ;)
-
To by nawet było śmieszne, gdyby to była fikcja... Ale rzeczywistość przerasta czasami naszą (a nawet Stefanową) wyobraźnię. Nie u nas na razie, ale w Australii, pewna firma wypożyczająca Santaklausy do supermarketów nakazała swoim pracownikom śmiać się HA HA HA zamiast HO HO HO, bo to się podobno rymuje z whore, whore, whore (chyba głuchemu na jedno ucho). Zakazała też śpiewania baaardzo religijnej pieśni bożonarodzeniowej Jingle Bells, żeby nie urażać uczuć religijnych innowierców. O braniu dzieci na kolana już nawet nie wspomnę ;D
Swoją droga, śpiewanie piosenki o sannie i o kopnym śniegu - w Australii... W środku lata, najprawdopodobniej... ::)
-
Swoją droga, śpiewanie piosenki o sannie i o kopnym śniegu - w Australii... W środku lata, najprawdopodobniej... ::)
U nas nie środek lata, ale też śniegu ni chu chu. Jeno piździ jak w Kieleckim. ;)
-
Swoją droga, śpiewanie piosenki o sannie i o kopnym śniegu - w Australii... W środku lata, najprawdopodobniej... ::)
U nas nie środek lata, ale też śniegu ni chu chu. Jeno piździ jak w Kieleckim. ;)
To w sumie bardzo ciekawe zjawisko, ale jednocześnie bardzo budujące, że na Dolnym Śląsku, tak jak na Podlasiu - piździ jak w kieleckim (kieleckiem, nawet bym powiedział). ;)
-
- piździ jak w kieleckim (kieleckiem, nawet bym powiedział)
Od końca listopada do połowy marca w kieleckiem piździ zdecydowanie mocniej niż kieleckim.Jakoś tak ze 3 dni temu było o tym na National Geographic.
-
A jak tam ostatnio w keleckem? Też piździ? BTW, moja mama mawia, że jak piździ, to znaczy mamy damski wiatr. Męski podmuchuje ;D
Wykorzystam ten wątek, żeby pożegnać się do Nowego Roku z życzeniami:
abyśmy doczekali cudu gospodarczego...
(http://www.click2crop.com/postcard/big/a2006_008.jpg)
...aby poczta na czas dostarczyła wszystkie kartki z życzeniami...
(http://www.click2crop.com/postcard/big/hny0311.jpg)
...aby Mikołaj (Gwiazdor, Aniołek, Dziadek Mróz, anonimowy sponsor) odnalazł nas wszędzie, gdziekolwiek byśmy nie byli...
(http://www.click2crop.com/postcard/big/hny0470.jpg)
...i w ogóle - gwiazdki z nieba!
(http://www.click2crop.com/postcard/big/aerspa018.jpg)
;D