Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Aktualności => Wątek zaczęty przez: Stefan w 03 Sierpnia 2010, 19:17:12
-
Otrzymałem tej treści mail:
Panie Stefanie,
w związku z zawsze miłymi mailami od Pana do Akademii, odważam się mieć prośbę.
Czy może mi Pan podpowiedzieć, gdzie szukać (w których odcinkach) najlepszych, najśmieszniejszych, może śpiewanych wejść Maryli Poszepszyńskiej?
Udało mi się odnaleźć panią Hannę Okuniewicz i mam nadzieję, że w ciągu kilku tygodni pojawi się ona jako gość Akademii, chociaż na razie opornie idzie jej namawianie (także to na razie tajemnica).
Potrzebuję argumentów, ale też dobrej ilustracji dźwiękowej do tej audycji.
Nie znam "Rodziny Poszepszyńskich" tak dobrze jak Wasze środowisko.
Nie mam też pewnie wszystkich odcinków.
Bardzo liczę na Pana (i reszty Towarzystwa) pomoc.
Pozdrawiam,
TD
i liczę na zaangażowanie rodziny
-
Ożesz... :o
No dobra, a jaki mamy deadline?
-
Bardzo dziękuje i czekam na wieści.
Z panią Hanną jestem umówiona na telefon po 20 sierpnia.
Piszę o tym, abyście mieli pojęcie o jakiś ramach czasowych.
Audycja zapewne na początku września...
Pozdrawiam,
TD
-
Alertowałeś Ducha? A deepa?
Co do nienawiązania kontaktu z Marylą, to chyba nie jesteś na bieżąco. O ile pamiętam, to przed spotkaniem, na którym gościliśmy Maćka, ktoś (kto?) wstępny kontakt nawiązał. O ile pamięć mnie nie zawodzi, to pani Hanna zrezygnowała ze spotkania z Rodziną, z powodu spotkania z rodziną - własną. A może z powodu braku szans na zastanie na zlocie Stefana?
A może mi się wszystko pokićkało? Cezarian, jak to było?
Prosektorium, najprawdopodobniej, w zasadzie, za oczywiste?
to może:
Przez żołądek do serca, przez śledzionę do nerek...
albo wejścia Marylki w piosence wspomnieniowej Grzegorza:
G: Za trzecim zaś razem, gdy objąć cię chciałem,
odgryzłaś mi palec serdeczny
lecz został mi jeszcze dość duży kawałek
by nosić obrączkę bezpiecznie
M: Bo nie odgryzłam ci dużo, Grzegorzu...
w śpiewniku mam jeszcze zaznaczone, że Marylka śpiewała Był synem jakiejś panny...
Tyle na razie do zadeklarowania, odmeldowuję się do dalszych poszukiwań.
-
Acha, no i jeszcze mi się przypomniał ten odcinek, kiedy Rodzina się przedstawia...
-
W wątku z cytatami z naszych ulubienców na naszą stronę wyłowiliśmy wspólnym wysiłkiem takie kwiatki:
- No co ty robisz Grzesiu?
- Rwę sobie włosy z glowy
- Na twoim miejscu zachowałabym większą wstrzemięźliwość!
- Grzegorzu jesteś szmatą najprawdopodobniej.
- Tak wiem Marylko, jestem szmatą
- Ty szmato, a więc krótko mówiąc doigrałeś się...
-To jest Polska - kraj białych ludzi i czarni powinni nam buty pastować, żółci drapać po plecach, a czerwoni szorować kible.
- No tak, ale to ty właśnie szorujesz kible żółtym.
o Maryli:
- Niech tatuś nie podnosi tej brudnej łapy na tę kretynkę!
- Braaawo, synu, w jednym zdaniu udało ci się znieważyć mnie i matkę! Ten gówniarz ma talent...
i oczywiście
-Maurycy, nikt cie nie pytał o zdanie!
-
Jesteście okropni, ze szczególnym uwzględnieniem Stefana. Człowiek to nawet nie może wrócić zmęczony do domu po treningu, i to po treningu z Fasiolem i Gonzem, rozgrzanym jeszcze tym, że przecież nie tak dawno doprowadził rzutami za trzy punkty w grze w trzy karty do upadku kulturę przeworską. Trzeba wrócić i oczywiście wejść na forum, bo nigdy nic nie wiadomo. A Stefek, jakby nigdy nic położył się spać tylko z tego błachego powodu, że wstaje około piątej.
Ale, ale znowu mnie zagadaliście. W sprawie pani Hanny Mela jak zwykle ma rację. To ja rozmawiałem z panią Hanią i to mi obiecała, że jeżeli nie przeszkodzi jej rodzina, to pokaże się w naszej rodzinie. Skutek był wiadomy. Kontakt chyba nawet pozostał, a zdobył go bodajże nasz dziadek jacek.
A mi się przypominają dźwieki, które Maryla wydawała podczas akupunktury, słynny erotyczny tekst pomiędzy Marylą i Grzegorzem i wypowiedź Maryli jako przedstawicielki żon szmat.
No i jeszcze do Grzegorza: uderz we mnie krzesłem, no uderz, tyyy....
Co jeszcze - płacz, jak Dziadek opowiedział jej o śmierci wielu wybitnych osób, Może jakieś fragmenty z pełnego zalotów w głosie dialogu ze Ślepym Leonem?
-
Wbrew pozorom Maryla śpiewała solo niewiele piosenek:
- "W prosektorium",
- "Panie doktorze, czy to rak",
- "Był synem jakiejś panny",
- "Przez żołądek do serca",
- "Ten się śmieje, kto ostatni",
- "Nie zrozumiałam pytania".
Ale czy powinniśmy zdradzać takie rodzinne tajemnice? Choć podając ten przedostatni tytuł hipotetycznej piosenki z odcinka "Przerażające" (wiem, pogrążam się i będę to robił do skutku) dajemy TD (Tajny Donosiciel?) szansę wydłubania tej piosenki z archiwum (skoro już się jej udało wydłubać tę piosenkę w wersji śpiewanej przez Maćka).
Z cytatów jakie się mnię nasuwają (niełatwo, bo właśnie wróciłem z nohavicovej plenerowej "Komety" i w innych klimatach krążę) może jeszcze:
Grzegorz: - Maryyylo, ja jestem po zawale...
Maryla: - Grzesiu, odkąd Cię pamiętam, Ty zawsze jesteś po zawale!
<niewysłowiona w prostym piśmie rozpacz Maryli na wieść o śmierci wielu znanych osób>
<równie nieopisywalna tekstowo scena otrzymania przez Marylę ciosu krzesłem>
Grzegorz: Hy hy hy... Co?!?!?! Moja puszka po rybkach w puszce?!?!?
Maryla : Hy hy hy :P
<kwestia o byciu kimś czyli w zasadzie kimś byciu - nie pamiętam, muszę poszukać>
Maryla: Jeżeli ojciec pozwoli sobie pomóc, uwzględnię wolę ojca przy podziale wielkanocnych przysmaków (...) Jeżeli ojciec zasłuży, to dostanie ojciec jedno jajo na twardo (...)
Ale czy powinniśmy? Chyba tak... Trzeba ratować Marylkę przed losem wielu zbierających szczękę z podłogi studia, tudzież maglowanych nagraniami z niezapomnianego 1961 z braku innych pomysłów (choć tu Marylka pewnie będzie uodporniona) >:D
Chyba powinniśmy 8)
-
Przeczytałem odpowiedź Stefana...
sprzątał Stefan
Ale jakoś zdzierżę. Po mianowaniu na prezesa na morzu sprzątał Stefan do końca rejsu czułem się świetnie, kiedy reszta próbowała i próbowała " sprzątał Stefan ".
Aaaa - przypomniało mi się jak Maryla miała chorobę morską sprzątał Stefan przy opowieściach Dziadka - też pięknie zagrane.
Ktoś tu posprząta? Bo ja akurat dziwnym trafem właśnie kończę zmianę... >:D
-
Przeczytałem odpowiedź Stefana...
Ale jakoś zdzierżę.
A bez metafor?
Konkrety, konkrety poproszę
I lokalizację odcinków (tytuł, data nadania, pierwsze słowa)?
I proszę słać do Pani Teresy te informacje na maila, bo nie musi tu zaglądać (choć zagląda)
-
A nie lepiej zrobić jakieś zbiorcze podsumowanie żeby potem mogła to wszystko ciupasem wysłać desygnowana jednostka, najlepiej Stefan?
A, nie wiem...
-
A nie lepiej zrobić jakieś zbiorcze podsumowanie żeby potem mogła to wszystko ciupasem wysłać desygnowana jednostka, najlepiej Stefan?
A, nie wiem...
Zdecydowanie tak. Wysyłamy do Stefana! Tylko on poradzi sobie z tym wszystkim!
-
Jest katalog na alchemiku by wrucac tam materiały dla TD
-
A nie lepiej zrobić jakieś zbiorcze podsumowanie żeby potem mogła to wszystko ciupasem wysłać desygnowana jednostka, najlepiej Stefan?
A, nie wiem...
Zdecydowanie tak. Wysyłamy do Stefana! Tylko on poradzi sobie z tym wszystkim!
Tak po prostu? Ze sprzecznymi informacjami z różnych źródeł byłoby więcej zabawy >:D
Jest katalog na alchemiku by wrucac tam materiały dla TD
Hm, czyli jakieś namiary? Bo chyba nie wycinki nagrań? Póki co, "oni" mają je w lepszej jakości...
Ja jutro wyruszam na kolejowo-archeologiczną wyprawę z rowerem do Estonii połączoną z próbą zdobycia jej najwyższego szczytu od północnej strony i zabieram tam mp3kowca z kompletem RP i zamiar przesłuchania ile się da w poszukiwaniu "momentów" z Marylą. Nie wiem czy to się na cokolwiek zda bo wrócę (teoretycznie) ok 20 sierpnia. Ale posłuchać i tak warto w ramach przygotowań do ZLOTU >:D
-
To w Estonii internetu nie mają? No pacz pan... A Szczutek to nawet z Rumunii melduje 8)
-
To w Estonii internetu nie mają? No pacz pan... A Szczutek to nawet z Rumunii melduje 8)
Od nadawania z Rumunii to ja tu jestem ;>
A w Estonii, to o ile na linii przekutej z rozstawu 1524mm na... 0mm (taki jest chyba rozstaw rowerowy) jeszcze bym na coś liczył, o tyle na tych przekutych z 750mm na... hmm... właśnie nie wiem co..., to może być kiepsko.
Ale anteny zabieram >:D
-
Podłącz antenę do ramy, powinno polepszyć odbiór.
To Estonia ma góry? Całe życie się człowiek uczy...
-
Podłącz antenę do ramy, powinno polepszyć odbiór.
To Estonia ma góry? Całe życie się człowiek uczy...
Ma, nie ma, ale kolega pedadog mółby coś napisać z tych swoich perygrynacji, a nie tylko mówić.
-
gorąca prośba - w tym wątku (wiem że to trudne) piszmy ontopic....
-
Dobrze.
-
Stefek!Gorąca?Daj żyć i tak duchota straszliwa.
-
Fasiol! No!
(http://asset.soup.io/asset/0515/4774_ba51_420.jpeg)
-
Nie mam siły,pochmurno i 35 gradusów.
-
No no... w zasadzie wszystko co mi przyszło do głowy zostało chyba napisane, ale jedną dodałbym rzecz:
Maryla - Całowanie (piosenka)
-
Pani Teresa nieśmiało się przypomina.
A warto, bo może dużo załatwić ;)
Pededog?
-
A wiemy, kiedy będzie audycja?
-
A wiemy, kiedy będzie audycja?
Dziś telefon do Maryli i potem się dowiemy.
BTW, przygotujcie pytania do Grzegorza (i Maryli też ofkors), bo być może projekt wywiad zyskał bardzo wpływowego protektora
-
A wiemy, kiedy będzie audycja?
Dziś telefon do Maryli i potem się dowiemy.
BTW, przygotujcie pytania do Grzegorza (i Maryli też ofkors), bo być może projekt wywiad zyskał bardzo wpływowego protektora
Wymyślił. A bez metafor?
I co to znaczy przygotujcie? A Ty to pies (za przeprsozeniem?) pytań nie potrafisz przygotować? Proszę bardzo, każdy - na czele ze Stefkiem - przygotowuje po 5 pytań w terminie do przyszłego piątku i jedziemy.
-
To Estonia ma góry? Całe życie się człowiek uczy...
A czy ja pisałem o górach? Wspominałem tylko o najwyższym szczycie. ;D
Wczoraj w późnych godzinach wieczornych poooszła lista piosenek i cytatów...
projekt wywiad zyskał bardzo wpływowego protektora
pf pf pf... Od kiedy to my protektorów potrzebujemy.
Jak na razie kierunek przesuwu Góra <-> Mahomet jest właściwy.
-
9 września. Czwartek.
Gościem Akademii Rozrywki będzie Hanna Okuniewicz.
dołóżcie do pieca jeszcze coś....
-
Dołożyłem, w innym wątku ;)
Studio na Myśliwieckiej jest dość pojemne, w porywach, oczywiście za dobrych czasów, wchodziło tam 50 osób, więc i kilku delegatów naszej RP by się zmieściło. Delegaci - łączcie się!
A co to by się mogło dziać po Akademii ,^,
-
Stefan, zdaje się, ma urlop, to może przyjedzie... Tosia? Pedadog?
Bo ja to raczej w pracy będę...
-
Akademia Rozrywki w czwartek? Znów się ramówka zmienia?
A nas tam chyba jeszcze nikt nie prosił, więc nie kombinujmy kto kiedy może.
A nawet jeśli to może się nie pchajmy.
-
Ale to przecież jest okazja, żeby z Panią Hanną poznajomić się :)
A ramówka to już się zmieniła - nie słyszysz, że Kuba wrócił po 12-tej?
-
Proszę, a ja myślałem, że zobaczymy panią Hanię w Nocnych spotkaniach?
Bruxa to zawsze pracuje, kiedy nie trzeba. Zupełnie jak ja.
-
No, jakby to miały być Nocne Spotkania, to akurat bym nie była w pracy :)
A ktoś coś wie o nowej ramówce? Bo do tego, co maja na stronie, to nie mam zaufania.
-
No, jakby to miały być Nocne Spotkania, to akurat bym nie była w pracy :)
A ktoś coś wie o nowej ramówce? Bo do tego, co maja na stronie, to nie mam zaufania.
ratujmy Budzika!!!
Wznawiam akcję mailową
-
A ramówka to już się zmieniła - nie słyszysz, że Kuba wrócił po 12-tej?
Mię nie chodzi o odwołanie czasowych zmian wakacyjnych.
Już przed wakacjami w czwartki nie było AR, tylko NUCD.
-
Może teraz Wolski idzie na urlop?
-
A co Wam przeszkadza Wolski w czwartki? Jeżeli raz w tygodniu, to lepsze to od AZR.
-
W związku z tym, że audycja dojdzie do skutku, proszę o dalsze sugestie dla TD.
Nie samym Pedadogem człowiek zyje
-
Może teraz Wolski idzie na urlop?
Chyba kurna nie.
Tak na marginesie, to jest genialny w swojej prostocie pomysł - zrobić program o sobie i swoich kolegach, wyciągać swoje utwory z Archiwum PR, i niech Trójka za to płaci. Samograj!
-
A dlaczego Cię to denerwuje? Chłopy sobie zarabiają na sobie i o to chodzi. W końcu radio państwowe? Mnie pewnie by to również denerwowało, gdyby nie fakt, że przypominają rzeczy na które od zawsze w Trójce polowałem, Cieszmy się więc i redundujmy.
-
Nie wiem, kwestia smaku chyba. Ile razy słyszałeś, żeby Andrut puszczał własne utwory w PzR/AR?
-
Nie wiem, kwestia smaku chyba. Ile razy słyszałeś, żeby Andrut puszczał własne utwory w PzR/AR?
A) naście
B) trudno mówić o 60.tce bez wolskiego... Jest także i Federowicz ;) i Zaorski
Przecież ustaliliśmy na zjeźdżie.
Co ustaliliśmy to nie pamiętam, ale ustaliliśmy.
123 razy wole starego wolskiego, fedorowicza i tyma od popisów nowych tzw. kabaretów...
BTW
Wznowiłem (już solo) whomanistykę i proszę mi nie przeszkadzać
-
Ależ... Czy ja się czepiam starego Wolskiego? Ja się czepiam bieżącego Wolskiego.
A speciale kolega whomanista przed rozpoczęciem drugiego sezonu (z czwartym Doktorem) zaliczył? Bo jak nie, to niech się wstrzyma. Bo potem się będzie dziwił, co robi ręka Doktora w słoiku.
-
Co Wy u licha? Abonament płacicie, żeście się tak czepiać zaczęli? ;)
Wolski niech puszcza swoje - kiedy się puszy to się wyłączam bo tego się słuchać nie da ale nagrań archiwalnych póki co modyfikować nie zaczął więc my sobie po cichu archiwizujmy Aktualne felietony, rekomendacje i autoreklamy Nadredaktora szczęśliwie powtarzane nie będą - poszły i trzask prask i po wszystkim. Przeżyliśmy nawet polityków niekabareciarzy i polityków exkabareciarzy w AR to przeżyjemy jeszcze niejedno.
A już wiem czemu Stefan woli Drożdówkę - ona swoich utworów w audycjach nie puszcza >:D
-
Andrus niekiedy puszcza swoje rzeczy, choć z rzadka. Częściej Poniedzielskiego, z którym przecież wspólnie chleb je. Zgoda jednak, że nie przybiera to formy pana Marcina.
Z drugiej strony... Wolski jest w tej specyficznej sytuacji, że może sam siebie puszczać.
A ZGRYZ koleżeństwu nie przeszkadzał? Z Rodziną Poszepszyńskich? Hę?
A abonament płacę, więc wydziwiam...
-
Ojejq juz naprawde nie moge :) Ale Wy piszecie... jak ja bym tak pisala moja magisterke jak Wy te watki na forum, to juz bym miala bez kozery powiem że z pińćset stron, a jak na razie mam 19.
Mogę być 9.09 gdzie trzeba, mam wakacje i nie zawaham sie ich uzyc. Tylko prosze o jakies blizsze informacje, jesli dojdziecie do wniosku, ze jakas reprezentacja naszej Rodziny sie tam wybiera :)
-
Tylko prosze o jakies blizsze informacje, jesli dojdziecie do wniosku, ze jakas reprezentacja naszej Rodziny sie tam wybiera :)
Ha
Nie proszą...
A jedynie Cezar płaci.
-
Tylko prosze o jakies blizsze informacje, jesli dojdziecie do wniosku, ze jakas reprezentacja naszej Rodziny sie tam wybiera :)
Ha
Nie proszą...
A jedynie Cezar płaci.
Nie bądź taki pewien, żeby Cię Mela (mile) nie zaskoczyła.
A Tosia oczywiście nie w tym wątku. Mimo to ja sie nie zgadzam na jakikolwiek zjazd bez mojej osoby, zwłaszcza, że mają tam być inne osoby! Zróbmy coś w listopadzie? Może autostradę z Łodzi już zrobią?
-
Mela się nigdzie nie wybiera najprawdopodobniej. Kolano zastrajkowało, jak tylko poszło do pracy 0>[
Głupie nie jest, trzeba przyznać - na urlopie nawet trochę wydobrzało, ale robić to mu się już nie chce ::)
-
Może Twoje kolano chce częściej być z rodziną zastępczą i pisać na forum?
-
Te kolano musisz nareperować bo przecież za tydzien wielki walking ;)
-
To sobie odpuszczę, niestety. Za to Grzegorz w imieniu Rodziny podjął się zaliczyć Wielki Running, za trzy tygodnie. Kibicowanie obowiązkowe! :)
-
To sobie odpuszczę, niestety. Za to Grzegorz w imieniu Rodziny podjął się zaliczyć Wielki Running, za trzy tygodnie. Kibicowanie obowiązkowe! :)
Wielki Running? Czyżby, jak zwykle chodziło o Wielką Ucieczkę z obozu jenieckiego (Stalag) lub, nie daj Boże, koncentracyjnego?
-
A nie. To na pamiątkę tego pierwszego, co zwiał z pola bitwy, a potem się tłumaczył, że i tak już było po ptokach.
-
A nie. To na pamiątkę tego pierwszego, co zwiał z pola bitwy, a potem się tłumaczył, że i tak już było po ptokach.
A bitwa była wygrana, czy przegrana?
-
On twierdził, że wygrana, ale kto by wierzył dezerterom ::)
-
On twierdził, że wygrana, ale kto by wierzył dezerterom ::)
Nie wierzą dezerterom: zwycięska armia (swoja i przeciwna) i świat nie wierzy dezerterom (i łzom).
-
A to jeszcze na dodatek był Grek... ::)
-
A to jeszcze na dodatek był Grek... ::)
A Greków obawiam się nawet, gdy dary przynoszą ("Timeo Danaos et dona ferentes"), jak mawiał pewien Rzymianin, chowający po domu kozy podczas odwiedzin posłów greckich.
-
A ja znam inne powiedzenie - strzeż się prawników, gdy mówią prawdę, co na nasz grunt można przerobić na - strzeż się prawników gdy mówią, a do lat 25 - strzeż się prawników (i pociągu)
a poza tym - kto dziś umiera po przebiegnieciu 42 km?
I to nawet z Maratonu?
Nawet Cabaj dal by radę, nie mówiąc o Karolu (Strasburgeru) ;)
-
Ale tu nie chodzi o Greków biegnących (w maratonie), tylko popychających (o dziwo, konia).
Strzeż się prawników? Na przejazdach kolejowych, czy w pociągu? Muszę zacząć uważać...
-
ja tam słyszałam, jak w kręgach zbliżonych do fiskusa szemrało: strzyżcie prawników... >:D
-
ja tam słyszałam, jak w kręgach zbliżonych do fiskusa szemrało: strzyżcie prawników... >:D
Może to tak zwane "strzyżaki"? Prawie zakon, choć w większości nie kawalerów.
-
Sluchacie?
-
Redundujecie?
-
wątek współne słuchanie...
-
Dżizas... Właśnie włączyłem nagrywanie na przerobionej pirackiej mp3ce, jakosć się okaże....
-
Stefek napisz że Forum pozdrawia :)
-
było :)
-
chyba jednak tu...
-
Za duzo tych watkow, nie wiem gdzie jest ten wspolne sluchanie. Na starym forum byl balagan i mozna bylo wszystko znalezc.
-
Na starym forum byl balagan i mozna bylo wszystko znalezc.
O to to! Aby Entropia rosła w siłę!
-
Ja wiem, że w AR czasu mało.
Pani Hanna się broni przed wystąpieniami publicznymi, ale może za kilka tygodni na Noc da się namówić.
Kroki pierwsze poczyniłam.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za motywowanie mnie do pracy :-)
TD
To odpowiedź ma maila, który wam zresztą wysłąłem...
A więc jest nadzieja że cdn
-
Stefan, jeśli dojdzie do nocnego spotkania (kiedy???) to KONIECZNIE trzeba by nasi przedstawiciele też byli. Nawet kosztem załatwienia noclegu w Mariott'ie albo u Bruxy ;D Myśliwiecką przegraliśmy ale noc będzie nasza ;>
-
ale to na Malczewskiego będzie (jjak będzie)
-
To dojazd lepszy :)
-
Ale krzyże tam stadnie występują....
(chyba w liczbie 3?)
Skasujecie posta jak się pomyliłem///
-
Na Malcza?!?! Wysyp krzyży to gdzie indziej mamy...
Za to metra dwie stacje w pobliżu.
-
Na Malcza?!?! Wysyp krzyży to gdzie indziej mamy...
Za to metra dwie stacje w pobliżu.
Krzyże jak grzyby, rosną, gdy deszcz spadnie?
Zaś po rozmowie z Marylką mam duży niedosyt. Prześliznęli się jeno po tematach. Nieodzowne zdaje się drugie konsylium.
-
Zaś po rozmowie z Marylką mam duży niedosyt. Prześliznęli się jeno po tematach. Nieodzowne zdaje się drugie konsylium.
Zgadzam się. Troszkę mało ciekawostek o powstawaniu Rodziny było. No i Pani Hania zapomniała przepis na zapiekankę. Zdecydowanie musi sobie przypomnieć :-)
-
Zaś po rozmowie z Marylką mam duży niedosyt. Prześliznęli się jeno po tematach. Nieodzowne zdaje się drugie konsylium.
Zgadzam się. Troszkę mało ciekawostek o powstawaniu Rodziny było. No i Pani Hania zapomniała przepis na zapiekankę. Zdecydowanie musi sobie przypomnieć :-)
Ale Stefek i Bluesmanniak zadali pytania co się zowie. I to prawie bez akcentów politycznych i prawie bez nawiąywania do katastrofy smoleńskiej, krzyży pod pałacem i przetrzymywania turystów, czy terrorystów w Kikutach.
-
Ale Stefek i Bluesmanniak zadali pytania co się zowie. I to prawie bez akcentów politycznych i prawie bez nawiąywania do katastrofy smoleńskiej, krzyży pod pałacem i przetrzymywania turystów, czy terrorystów w Kikutach.
Aż dumny z nich byłem :-)
-
Pani Hanna się broni przed wystąpieniami publicznymi
Tego, to nawet ja nie rozumiem. Maryli się wstydzi?
-
Pani Hanna się broni przed wystąpieniami publicznymi
Tego, to nawet ja nie rozumiem. Maryli się wstydzi?
moż enas?
Co to za sezon na zmianę avatarów...
-
Pani Hanna się broni przed wystąpieniami publicznymi
Tego, to nawet ja nie rozumiem. Maryli się wstydzi?
moż enas?
Co to za sezon na zmianę avatarów...
A nas dlaczego? Chyba, że zajrzała na forum...
W temacie avatarów, to muszę Ci powiedzieć, że z poprzednim było Ci bardziej do twarzy. Tutaj, jakbyś tak jakoś spode łba (łebka) patrzył.
-
E tam, ten bardziej oddaje rogatość duszy Stefana >:D
-
E tam, ten bardziej oddaje rogatość duszy Stefana >:D
O rogach ostrożnie, bo może powstać jednoznacznie dwuznaczna sytuacja...