PO sobie, ale z tego co widzę z perspektywy Igrzysk sprzed 24 lat, to w RIO dostajemy na razie straszne baty. Aż patrzeć chadko. A Kszczot może sobie teraz opowiadać, jak to jest lepszy od piłkarzy, tylko niezasłużenie nikt nie docenia wysublimowanego i skomplikowanego sportu, który uprawia.
Mimo wszystko szkoda chłopa.