Autor Wątek: Krystyna nie ma Internetu  (Przeczytany 2436 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Stefan

  • Gość
Krystyna nie ma Internetu
« dnia: 25 Maja 2009, 11:38:14 »
Słynna na całą Polskę Krystyna (z gazowni) nie ma dostępu do Internetu.
- Nie mam Internetu, ponieważ nie mam prądu. Pracując w gazowni mam na gaz dużą zniżkę i nie opłaca mi się instalować prądu. A w moim bloku dostęp do Internetu jest przez gniazdo prądowe.
Na pytanie czy żałuje, Krystyna odpowiedziała:
- Nie, nie żałuję. Chodząc po ludziach zawsze można z kimś pogadać, napić się kawy (parzonej na gazie).
- Nie myślała pani o pisaniu bloga?
- Nie, nawet nie wiem co to jest.  Zresztą odwiedzam regularnie paru blogerów, ale nie mogę podać ich nazwisk.
- Z powodów pryncypialnych?
- Nie, z powodu braku lecytyny. No i trochę boję się Jerzego Dudka.
Na zakończenie pani Krystyna prosiła by nie podawać jej imienia, co niniejszym czynimy.

Offline szczutek

  • Kompanijny kolaborant bez klasy; As szkodnictwa
  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 2281
  • słoiki dżemu truskawkowego +140/-459
  • Nie zrozumiałem pytania
Odp: Krystyna nie ma Internetu
« Odpowiedź #1 dnia: 25 Maja 2009, 11:46:48 »
Wątek niepodawania imion do wiadomości publicznej kojarzy mi się z tym skeczem:

Węgiel to antracyt. Antracyt to ty. Skriabin zjadł karabin, a ciotka ma wszy.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59502
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Krystyna nie ma Internetu
« Odpowiedź #2 dnia: 25 Maja 2009, 11:53:38 »
Jednak internet gazowy byłby chyba zbyt uzależniony od dostaw rosyjskiego gazu, a co za tym idzie należałoby rozważać jego dyzertyfikację, czyli deprovideryzację?
Piszę o tym nie powodów pryncypialnych, a prowincjonalnych.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

buch pedadoga

  • Gość
Odp: Krystyna nie ma Internetu
« Odpowiedź #3 dnia: 25 Maja 2009, 12:57:15 »
  napić się kawy (parzonej na gazie).
Lepsza taka niż gazowana na parze.

Otóż wchodzę sobie Wam ja ostanio do przydworcowego lokalu z tradycyjnym pytaniem "Czy zapiekanki są z pieca czy z - tfu - mikrofalówki" i otrzymuję odpowiedź, że "z pary, tu wszystko robię na parze"...
Wychodząc kątem okaz spostrzegłem w menu frytki...

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59502
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Krystyna nie ma Internetu
« Odpowiedź #4 dnia: 25 Maja 2009, 15:40:48 »
  napić się kawy (parzonej na gazie).
Lepsza taka niż gazowana na parze.

Otóż wchodzę sobie Wam ja ostanio do przydworcowego lokalu z tradycyjnym pytaniem "Czy zapiekanki są z pieca czy z - tfu - mikrofalówki" i otrzymuję odpowiedź, że "z pary, tu wszystko robię na parze"...
Wychodząc kątem okaz spostrzegłem w menu frytki...

Frytki parowe - przyszłość motoryzacji?
Frytka parowa - fu, a jeszcze większe fu - parzona. Tym bardziej, że frytki lubią się poparzyć.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Online Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26874
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Krystyna nie ma Internetu
« Odpowiedź #5 dnia: 25 Maja 2009, 15:46:54 »
Tym bardziej, że frytki lubią się poparzyć.

No,szczególnie w wannie.
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59502
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Krystyna nie ma Internetu
« Odpowiedź #6 dnia: 25 Maja 2009, 16:29:15 »
Tym bardziej, że frytki lubią się poparzyć.

No,szczególnie w wannie.
O tak, w wannie może być gorąco.
Para frytek chyba także chowa się lepiej, niż pojedyncza frytka? W wypadku frytek nierozłączek jest to oczywiste.
Zresztą, nie wiadomo, czy w tym roku zbiory frytek bedą udane. ???
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.