Portki prują się na dupieszczurze futro pływa w zupieZ dymem spalił się schabowyNastrój jest jakby grobowy
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Nic właśnie. Woda owszem na ulicy była ale nie przelało się przez krawężniki, tak więc do potopu nie doszło.
Nie cierpię leżaków...