Ta, na dwa palce, chyba wzdłuż, albo wszerz, bo na pewno nie w głąb.
Rano coś tam gdzieniegdzie. Ale samo się odśnieżyło.
Za to całe tłumy bałwanów widziałam dzisiaj pod Zygmuntem. W życiu tylu ludzi na Krakowskim i Zamkowym nie widziałam, a bywałam tu nawet na rozmaitych demonstracjach i innych imprezach rozrywkowych. Frekwencja przebiła wszystko, chyba tylko na Strefie Kibica w 2012 pod Pekinem gęściej było.
Też sobie porę wybrałam na focenie iluminacji. Żadnych światełek zza tej ciżby widać nie było.
Ale spoko. Oni w poniedziałek do pracy, a ja hyc...