Co mi przypomniało wczorajsze "spotkanie" w powrotnym pkp...
Wsiadłem, usiadłem, czytam sobie coś a tu słyszę... głos jak z "Władca pierścieni": "Mój ssskaaarbie!" No istny Gollum! Oczywiście słowa były inne i wskazywały na osobnika bardzo młodego, ale ten głos... Nie dał osie dalej czytać... Dojeżdżamy, ubieram się i przechodzę do wyjścia, przechodzę obok przedziału (otwartego) z Gollumem a tu osobnik 6-7-letni wpatruje się we mnie świdrującymi oczkami i coś mówi TYM głosem. Nie wiem, co mówił, w mojej głowie brzmiało jak "Ssssskarbie...", czmychnąłem do wyjścia i wysiadłem z impetem, brrrr.....