No ale...? A bo to on pierwszy? I czy to pierwszy raz? I czy radio nie wiedziało, jakie reklamy emituje przez tyle czasu?
No to ostatnie to może akurat prawda, jak tak słucham niektórych reklam...
Ale przypuszczam, że w końcu się połapali, do czego się mogą przyczepić. Znaleźli pretekst. Jak wcześniej z Sołtysem, wysłanym po reportaż żeby można było powiedzieć, że "opuścił samowolnie miejsce pracy".
Ale spoko! Przecież prezesem został Sobala, który sam twierdzi, że w radiu powinno się umieć harmonijnie łączyć misję z wymogami komercyjnego rynku...