Pies Maksio zdenerwował się zaprzestaniem przez Mamę myziania tak bardzo, że ugryzł wtyczkę od przewodu pompy ogrodowej. W ogóle zwierzostan na gumnie na rubieży wchodzi na głowę. Na strych kurnika powrócił nie widziany przez lato kocurek Wyjadacz. Chyba kombinuje zamieszkanie "na salonach" (hehe) przez zimę. U siebie ma domek i drapak w byłej stodole.