Autor Wątek: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)  (Przeczytany 1900331 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44741
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12000 dnia: 13 Lipca 2026, 20:42:31 »
Prawdziwy chrzest ognia.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4526
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12001 dnia: 15 Lipca 2026, 10:14:27 »
Zastanawialiście się kiedyś jakiżto stary komputer "gra" w starym filmie? Pewnym pomagaczem może być ta oto strona:

https://www.starringthecomputer.com/computers.html

Na przykład w Dekalogu 1 grał ten oto Amstrad CPC 6128 (nb bardzo solidny zwarty komputer z głównymi komponentami w jednej obudowie... ech chciałem taki mieć naonczas....)

https://www.starringthecomputer.com/computer.html?c=148#1447

A z kolei w "Pan Kleks w kosmosie" - popularny Atari 65XE

https://www.starringthecomputer.com/computer.html?c=411

Ale i Mazovia, ostatni socjalistyczny komputer:

https://www.starringthecomputer.com/computer.html?c=412

Układ klawiatury Mazovia pokutował jeszcze długo w kolejnych wersjach Windowsa....
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61188
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12002 dnia: 15 Lipca 2026, 14:35:44 »
A Ben Hurze? Tak, wiem... S:)
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44741
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12003 dnia: 24 Lipca 2026, 10:50:35 »
A, tutaj.

Skoro Fasiol rozpoczął sezon ogórkowy...
Szukając zupełnie czego innego, ale tak kompletnie bez związku*, dostałam taki wynik w wyszukiwaniu graficznym.
Tu się tyle dzieje, że ja nawet nie mam siły na komentarz.

_________________________
*Dla ciekawych, wyszukiwałam akurat logo Rady Pamięci Walk i Męczeństwa, potrzebne mi do geo-ścieżki edukacyjnej o historycznych cmentarzach.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61188
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12004 dnia: 24 Lipca 2026, 12:12:41 »
Chyba wszystko jasne: ogórki najlepsze do drobiu i zajęciny?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 28319
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12005 dnia: 24 Lipca 2026, 13:59:58 »
Tylko czy to korniszon czy kiszony?
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44741
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12006 dnia: 24 Lipca 2026, 15:49:22 »
Może taki na mizerię?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61188
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12007 dnia: 31 Lipca 2026, 11:07:37 »
U nas na treningu nie do niepomyślenia, czy byliśmy karłofobami?
Przy okazji nienajwyższych, bo jakżeby inaczej, lotów dowcip:  Strasznie mi żal niskich ludzi. Kiedy zaczyna padać deszcz oni dowiadują się ostatni.

 
I to jest napis na poziomie
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4526
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12008 dnia: 03 Sierpnia 2026, 08:23:32 »
Jak to szło w tym starym kawale?

- Wow it is big. Grizzly?
- Niet. Strielali.


Coś w tym stylu wydarzyło się na Florydzie:

https://nczas.info/2026/08/02/pomylil-sasiada-z-niedzwiedziem-uslyszal-zarzut-nieumyslnego-spowodowania-smierci/

...Żona mężczyzny zeznała, że słyszała co najmniej dwa strzały. Mężczyzna zaś oddał „kilka strzałów ostrzegawczych”, ponieważ coś, co uznał za niedźwiedzia, zaczęło się do niego zbliżać.

Nazajutrz mężczyzna sprawdził swoją posesję, a potem teren sąsiada. Znalazł tam jego ciało leżące twarzą do ziemi. Zwłoki miały rany postrzałowe.


Człowiek strzela Pan Bóg kule nosi, wiadomo, ale że niedźwiedź na Florydzie? Prędzej bym się tego no... agitatora spodziewał.

Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44741
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12009 dnia: 03 Sierpnia 2026, 10:37:10 »
U nas by zeznał, że pomylił z dzikiem i byłaby gitara.

Z aligatorem to chyba można pomylić jedynie sąsiada wracającego po kilku(nastu) głębszych z pubu.

Forfiter, kurła...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61188
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12010 dnia: 03 Sierpnia 2026, 11:45:04 »
Człowiek strzela Pan Bóg kule nosi, wiadomo, ale że niedźwiedź na Florydzie? Prędzej bym się tego no... agitatora spodziewał.

A niesłusznie. Czarnych niedźwiedzi jest w USA bardzo dużo, także w terenach mocno zurbanizowanych. Kiedyś szwagier wówczas mieszkający pod Springfield w Massachusetts miał gawrę baribala naprzeciwko swojego biurowca.
Zaś na Florydzie jest w tej chwili ok 4000 tysięcy czarnych niedźwiedzi i wprowadzono odstrzały, o tu:
https://deon24.com/2026/01/02/polowanie-na-niedzwiedzie-na-florydzie-zakonczone-zabito-52-osobniki/
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 30996
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12011 dnia: 03 Sierpnia 2026, 12:38:19 »
To jakiś gatunek endemiczny czy wręcz przeciwnie?!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61188
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12012 dnia: 03 Sierpnia 2026, 12:40:36 »
Chyba nie, baribali jest mnóstwo w USA, a o Kanadzie nawet nie wspomnę. Natomiast szarych niedźwiedzi jest o wiele mnie, głownie w Górach Skalistych.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44741
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12013 dnia: 03 Sierpnia 2026, 17:48:51 »
Tymczasem, poznajecie kolegów? Bo ja paru owszem, a politechniki nie kończyłam, to chyba na dowolnym kierunku działa...
A nawet w pokoju nauczycielskim.

Cytuj
Lata mijają, a ludzie na każdej polibudzie wyglądają tak samo xD Od lewej:
- Juras, elektronika: codziennie ta sama flanelowa koszula i zarost we wszystkie strony świata; zarzeka się, że będzie budował roboty, ale całe zdalne przesiedział, rżnąc w ligę i oglądając anime, więc powtarza drugi rok;
- Janek, informatyka: chce być programistą 15k, ale codziennie chodzi na siłownię i vibecoduje bez analizy kodu; za rok jedzie na Erazmusa do Hiszpanii w celu oczywistym, ma kontakty z wszystkimi dilerami w dzielnicy;
- Wowa, matma stosowana; przyjechał z Mińska, żyje ze stypendium, niby mówi po polsku, ale męczący akcent; rzekomo kiedyś przepił całą mechanikę;
- Kaśka, logistyka; ogania się od reszty towarzystwa, ale dobra z niej kumpelka; na pierwszym semestrze księżniczka tatusia, ale potem przeorała ją sesja i musiała zacząć dorabiać w pubie, więc wyszła na ludzi i jest git;
- Marek, mechanika; skromny chłopak ze wsi, mieszka w aka i kuje, żeby dostać stypendium i odciążyć rodzinę; silnik rozłoży i zaprojektuje od zera o trzeciej w nocy, a i flaszkę też wyzeruje;
- Łuki, cholera wie co: trzeci warunek z technologii obliczeń technik obliczeniowych, małomówny, pojawia się na co trzecim wykładzie, ale co sesję ratuje wszystkich bazą sprawek, kolosów i pytań na egzaminy, podobno kiedyś pił z rektorem i dlatego wciąż studiuje;
- Doktor inżynier Błaszczak z wiernym oscyloskopem, skurwysyństwo; nienawidzi erazmusów, kobiet, rektora, swojej pracy i pań z dziekanatu, potrafi uwalić sprawko za błąd w błędzie pomiaru, pytania zawsze otwarte, ale nauczyć skurwiel nauczy.




Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 28319
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12014 dnia: 03 Sierpnia 2026, 18:06:56 »
Zdjęcie z zajęć terenowych na Endorze.
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.