Autor Wątek: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)  (Przeczytany 1399828 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43474
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7800 dnia: 05 Kwietnia 2017, 21:17:06 »
Bardziej się chyba boje tych zębów. Ukąszenie może być fatalne.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59493
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7801 dnia: 05 Kwietnia 2017, 21:35:46 »
Pewnie nie wynaleziono jeszcze antidotum.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59493
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7802 dnia: 08 Kwietnia 2017, 12:12:04 »
Zastanawiam się, czy każdy z nas, z rodziny, wie gdzie mieszka?


Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43474
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7803 dnia: 08 Kwietnia 2017, 14:30:35 »
A może faktycznie jest gdzieś jakiś przysiółek Krakuw?
Nie oceniajmy pochopnie.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59493
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7804 dnia: 08 Kwietnia 2017, 16:08:11 »
Po prostu udowodniła, że przysłowie wiem, że nic nie wiem jest nadal aktualne.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59493
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7805 dnia: 09 Kwietnia 2017, 12:09:28 »
Co prawda niektórym nie trzeba tego udowadniać (stara opowieść o Czechosłowacji, gdzie okupant wyszedł w 1945r. zachodnią granicą, a w 1968r. wrócił wschodnią), ale każdy dowód się przyda:


Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43474
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7806 dnia: 09 Kwietnia 2017, 13:04:01 »
Jeśli ta tablica stoi w Elblagu, to jak na biegunie, w każdą stronę Elbląg.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Online Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29911
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7807 dnia: 09 Kwietnia 2017, 14:43:35 »
Na szczęście tak tablica stoi w Podgrodziu (k. Fromborka), biegun uratowany, choć Kubuś Puchatek z Krzysiem mieliby pewnie mocno namieszane ;)

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59493
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7808 dnia: 09 Kwietnia 2017, 16:25:21 »
Mogliby jeszcze podać odległość, chociażby do jednego z Elblągów.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4415
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7809 dnia: 11 Kwietnia 2017, 15:37:46 »
Takie piękne rocznice swojskiej improwizacji w samolotach w PL, njusy na temat miejsc stojących - a gdzie indziej proszę. Jest ordnung:

Pasażer, który nie chciał ustąpić miejsca w samolocie pracownikowi linii lotniczych został pobity i siłą wyciągnięty na zewnątrz.

(...) Overbooking to problem znany każdemu, kto często lata. Sprzedaje się więcej miejsc niż jest w samolocie, a potem problem ma pasażer. Tym razem było jednak jeszcze inaczej. Podczas rejsu z Chicago do Louisville okazało się, że trzeba zrobić w samolocie miejsce dla pracowników United, którzy pilnie potrzebowali dostać się do Louisville, aby obsłużyć następny lot. W takich przypadkach oferuje się pieniądze i hotel dla pasażera, który udostępnia miejsce. Nikt się nie zgłosił – samolot był pełny. Kapitan zdecydował więc, że wylosuje komputer i wybrane osoby mają udostępnić swoje miejsca pracownikom linii. 


No i potem "za pirze i na powietrze świże". Nie ma to tamto. A serio: piękny strzal w stopę...

http://antyweb.pl/united-overbooking-pobicie-afera-obsluga-klienta/

Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43474
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7810 dnia: 11 Kwietnia 2017, 16:48:34 »
Nie ma to jak jasno określone priorytety.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59493
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7811 dnia: 11 Kwietnia 2017, 16:49:37 »
Oczywiście rasistowski komputer wybrał przedstawiciela rasy żółtej? Uważam, że powinien być wprowadzony specjalny program komputerowy, który przy wyborze pasażera będzie brał pod uwagę proporcje płci, rasy, przekonań i tzw. orientacji seksualnej, żeby nie dochodziło do nadużyć.
A może te linie lotnicze miały po prostu świetnie nam znany "dzień pieszego pasażera"?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4415
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7812 dnia: 14 Kwietnia 2017, 12:37:43 »
Wiedzieliście o giaury że istnieją oto nowe "ajkony" kultury masowej p.n. Jutjuberzy? Nawet się krwawo procesują o swoją ajkonowatość a i o pieniążki przy okazji:
http://antyweb.pl/proces-gimper-ator-youtube/

Pewnie są i fajne kanały ale generalnie level nie jest zbyt wysoki:
http://antyweb.pl/danielmagical-youtube-stream-live/

Coś mnie chyba w życiu omija. Jest to też na swój sposób fascynujące i to z kilku powodów. Dawniej mówiło się na takich politycznie niepoprawnie na d, na p.. a teraz proszę: twórcy! Oczywiście tacy delikwenci byli zawsze. Popularność to kwestia dostępnego medium. Któż poza rodzinną gminą znał człowieka upalającego motocykiel marki WSK bez tłumika?

Aha żeby nie było. Pewna zawiesistość języka czasem ma sens. Zachęcam do obejrzenia tej oto recenzji filmu "Klątwa doliny węży" :)
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43474
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7813 dnia: 14 Kwietnia 2017, 23:50:23 »
To już blagierzy, pardon, blogerzy i szafiarki są passe?
A to dlatego pewnie skarbówka nie uznała za uzasadnione wrzucania w koszty uzyskania przychodu wydatków poniesionych na szałowe kreacje (szafiarki) czy nawet egzotyczne podróże (blogerzy i fotoblogerzy globtrotuarzy).

Co do filmu "Klątwa Doliny Węży" to zawiesistość recenzji może być poniekąd uzasadniona kultową jakością dzieua...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Online Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29911
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7814 dnia: 20 Kwietnia 2017, 07:44:49 »
Wśród promocji empiku (,99zł) wpadło mi w oko takie cóś:


Znane nazwiska, ale... film animowany francuski, czyli dubbing - ktoś/coś?
Swoja drogą - wykapana Aśka: