Na przykład można kogoś leżąc lżyć litanią słów powszechnie uważanych za utrzymujące poziom dyskusji. 
No, no, no! Nie pozwalaj sobie!!!
Jak pan sobie życzy. Nie pozwalam sobie, pozwalam panu: leż i lżyj.
Jak w słynnej anegdocie, zgodnie z którą Słonimski bedąc na zjeździe pisarzy za czasów komuny został zapytany przez jakiegoś delegata, gdzie tu można zrobić siusiu. Zapytał:
- Kim pan jest?
Odpowiedź brzmiała:
- Jestem przewodniczącym związku pisarzy ZSRR!
Na to Słonimski:
- Aaa, to pan może wszędzie.
Pewnie anegdota jest znana, jednak jakże aktualna w kontekście osoby Stefka.