Pamiętałem, że KUL i prawo, ale roku już nie. To dobrze, że rosną młode prawnicze kadry, co to z własną, młodą piersią idą w świat. Ja zaś w końcu będę miał jakąś pomoc w rodzinie zastępczej tumacząc meandry nienormalnego moralnego prawniczego rozumowania. Przypominam bowiem, że prawnicza logika formalna ma ciągle przed sobą świetlaną przyszłośc, zwłaszcza we współczesnym alogicznym formalnie świecie.
I oczywiście ani słowa o naindyczaniu się, że o naindyczniu piersi nie wspomnę.
