Oczywista, że latarka świecąca czarnym światłem zaciemnia - widziałem taką raptem 4 dni temu prezentowaną przez kabaret Stado Umtata. Zaciemnia do tego stopnia, że jury ZAKa w osobach podróżniczki po wyspach Hula Gula i kol. Federowicza przyznała Stadu Grand Prix.
A co do ciem to zaciemnienie jest zupełne, jako że wg "Wielkiej liczby słowiańskiej" ćma to milion. Co to zatem jest ćma ciem? bo wg w/w dzieła to jednak nie ćmok zupełny ale legion, A ćma ciem ciem ciem ciem ciem ciem ciem to kruk - jakże ciemne stworzenie.
O kruku mówiono, że "ponad oną nie sposób poymować", jednak stwierdzono, że 10 kruków to kłoda (prze-ra-ża-ją-ce) i "od oney liczby nie masz więtszej"
Jeszcze co do ciemności to niejacy Stefan i Boltzmann (podobieństwo nazwisk przypadkowe) zajmowali się ciałami doskonale czarnymi, których produkcja ostatnio bardzo się rozwinęła. Trzeba będzie uważać. Miałem w ostatnie wakacje spotkanie z ciałem doskonale przeźroczystym... (Jak mawiał kolega kierownik "ta wiuzdana czistoś szib i cay nos we w opakanym stanie...")