Ebać taką pogodę.
Tymczasem wczoraj zawędrowaliśmy ze znajomymi w celach keszerskich na głęboką Pragę. Nie żadne tam gentryfikowane artystowskie fiubździe typu Koneser, tylko leguralne praskie kamienice, co ze dwie wojny pamiętają, za to nie pamiętają żadnego remontu, bo go nigdy nie zaznały.
No i na jednej ścianie, już w sporej części pozbawionej tynku, był napis powitalny dla przybyszy DZIELNICA SEKSU. Zapowiadało się interesująco, ale na drugim, równie odrapanym końcu ściany doprecyzowano JEBAĆ KSP.
Zasadniczo to się ucieszyliśmy, że żadne z nas nie miało na sobie czarnej koszuli...