I znowu zawodowe misunderstendium. Czytam pismo nasze procesowe, a tam na wstępie zwyczajowa formułka „[size=0pt]Działając w imieniu pozwanych, XY i YZ, pełnomocnictwo i substytucja w aktach sprawy”. Przeczytałem: "Działając w imieniu pozwanych, XY i YZ, pełnomocnictwo i satysfakcja w aktach sprawy”. Może dlatego, że w wypadku pani pełnomocnik strony przeciwnej nie ma mowy o żadnej satysfakcji?[/size]