Żeby jej nie zamknęli? Wróżki, znaczy.
Mleczne zęby to chyba niewłaściwy trop, bo i takie na cmentarzu można znaleźć sześć metrów pod ziemią.
Ale pieniążek pod poduszką to się już chyba nikomu tam nie przyda.
Swoją drogą niejaki Jakub Wędrowycz twardo się wypierał wszelkich posądzeń o bycie cmentarną wróżką-zębuszką, mimo, że doskonale wiedział, gdzie szukać zębów nie tylko mlecznych, ale i złotych.