Z ostatniej chwili!
Kolejna wielka afera wstrząsnęła Śląską Grupą Geodezyjną. Otóż okazało się, że geodeci używali podrabianych metrówek, które miały tylko 90 centymetrów.
- Wszelkie obsługiwane prze nią budowy będą musiały być zweryfikowane, albo nawet zburzone - mówi Jolanta Katarzyna Półtorak Ćwiek, ze małopolskiej prokury.
Przypomnijmy, że ŚGG odpowiedzialna jest m.in za kluczowy odcinek linii kolejowej nr 159 Studzionka - Pawłowice Śląskie czy obsługę geodezyjną przebudowy węzła ul. Gałeczki z ul. Gliwicką, przebudowa węzła ul. Mieszka I z ul. Gliwicką.
Na Śląsku szykuje się koszmar - miał skomentować to wydarzenie Wojciech K., jeden z mieszkańców Katowic.