Portki prują się na dupieszczurze futro pływa w zupieZ dymem spalił się schabowyNastrój jest jakby grobowy
0 użytkowników i 7 Gości przegląda ten wątek.
W Dufałce bym nie piła?!? To chora bym musiała być.Też góry ale nie te. Na Krupówkach spożyłam dwa najdroższe jajka w życiu, pod postacią śniadaniowej jajecznicy. Może to po tym?
... i podali jajecznicę szpanersko, na gorącej patelni na stół.
No i za taką patelnię to trzeba płacić!
Kabanosek najlepszym przyjacielem geokeszera, ale przecież nie będę wbijać do restauracji na deptaku z paczką od pana Tarczyńskiego?