Jedno nie wyklucza drugiego. Były wulkany, świątynie, smoki, orangutany, manty, rafy, dżungla, rafa koralowa (król Karol kupił królowej Karolinie rafę koralową koloru koralowego), węże, pająki, rybki i chlanie.
A piwo, zwykły przemysłowy pilsner, który da się pić jak jakiegoś Lecha, jeśli, jak Lech zimne. W tym, a w zasadzie w tamtym klimacie zimne to zbawienie. Niestety, tylko 4,7% więc przelatuje w zasadzie jak woda.