SZAFLARY
Na targu w Nowym Targu spotkali się dwaj dawni koledzy z wojska. Jeden - a było mu Jasiek - mieszkał w Białym Dunajcu. Drugi, co mu było Józek - w Czarnym Dunajcu. Poszli, tedy, nad Dunajec, powspominać.
- To kielo juz casu mineno, kie my ostatni roz razem pili?
- Bedzie śtyry roki, abo sejś.
- No i zmieniło sie co?
- O, duzo! Hajtnołek sie.
- Ło, krucy! Ty?
- Jo.
- No, i jakaz ta twoja - doś tak sie dupcy?
- Józek! W kufe fces? Teroz to jest baba i trza sie wyrazać z kulturom.
- No to opowiadaj o niej som - telo kulturalnie, ile ino fces.
- Ogólnie, to ona jest, jest... jak Siaflary.
- He?
- No, okolica piekna, ale dziura sakramencka.