Nieoficjalna strona Macieja Zembatego już nie w budowie zaprasza! https://zembaty.poszepszynscy.info - nowy adres! Za to treść stara.Nie ma powodu do niepokoju...
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Sąd Ostatecznyza pośrednictwemSanhedrynu z siedzibą w JerozolimieSygn. XII C FUTUE TE IPSUMSkarżący: Jonasz z Aleppo reprezentowany przez pełnomocnika Mariusza Gnejusza, Kancelaria adwokacka w Aleksandrii, Via Appia 14;APELACJAAb initio, powołując się na Statut Rzymu, a także ad vocem wcześniejszego przebiegu postępowania, podnoszę, że mój Klient, będący jednym z najprawszych mężów stąpających po ziemi judzkiej, w całości sprzeciwia się wyrokowi orzekającemu jego rozwód z niewiastą Salomeą, z winy mojego Klienta. Nie jest prawdą jakoby w poprzednich miesiącach oddawał się czynom lubieżnym i niegodziwym z niewiastami towarzyszącymi mu w czasie pobytu w Sodomie oraz w późniejszym okresie urlopu wypoczynkowego w Gomorze. Koniecznym jest podkreślić, że powódka nie potwierdziła powyższych okoliczności, a świadkowie wskazani przez nią powołali się na ugruntowany pogląd orzeczniczy uprawniający ich do odmowy składania zeznań wskazując: "Co działo się w Sodomie, zostaje w Sodomie" - co w całości uniemożliwia kontynuowanie prowadzenia tego dowodu.Równocześnie podnieść należy, że niewiasta Salomea sama przyczyniła się do rozpadu związku małżeńskiego skarżącego, uniemożliwiając mu prowadzenie działalności gospodarczej, na czym ucierpiała reputacja tego szlachetnego męża wystawiając go na pośmiewisko w oczach lokalnej społeczności. Przyczyną takiego stanu rzeczy było uniemożliwienie uczestnictwa skarżącego w przetargu publicznym na dostawę wina na wesele w miejscowości Kana Galilejska. Sytuacja ta, jak okazało się po czasie, spowodowała znaczne straty po stronie skarżącego, co ostatecznie oddaliło skarżącego od małżonki.Tym samym niedopuszczalne jest powoływanie się przez powódkę na grzechy skarżącego, podczas gdy sama powódka nie pozostaje w czystości sumienia, działając na szkodę moje Klienta.
Co to za bełkot??? O 7 rano nic nie zrozumiałem, spróbuję popołudniu...