...a robić to ja muszę!
Nie, na szczęście nie społeczne, bo pewnie znowu mi za to zapłacą.
Najprostsza droga do obrzydzenia sobie hobby.
Jak ci za to płacą i musisz tam iść.
Jak ja dokładałam do ściepy na paliwo i noclegi jak jeździliśmy po Polsce na keszyki, to o czwartej rano to nie było za wcześnie wstawać.