Się śmiej. To odpowiedzialne stanowisko przywrócono po latach przerwy kiedy kamery podczas jakiejś relacji z Downing Street zarejestrowały szurające po schodach rezydencji Premiera szczury. No nie było rady, trzeba się było uciec do sprawdzonych rozwiązań, sięgających tradycją do kardynała Wolseya, za czasów Henryka VIII. Potem różnie bywało, ale jeden przetrwał na stanowisku pięciu premierów. A inny tylko czterech (w zasadzie czworo), ale za to służył 18 lat. Porządna służba publiczna

Naczelny Myszołap Jej Królewskiej Mości jest na stałej pensji, ale w odróżnieniu od wielu innych funkcjonariuszy państwowych przynajmniej odwala całkiem pożyteczną robotę. Nawet kiedy tylko grzeje stołek
