Poprzedni miał taką opływową, z klapką na wejściu, ale ten, jak się okazało, ma klaustrofobię i dostawał stanów lękowych, jak miał tam wejść, co się kończyło ogólnie nie najlepiej. No to zostawiliśmy tylko misę dolną, bo wielce jest przestronna. Niestety, nie dość, jak na wymagania Rudego. Szczęśliwie tylko żwir ląduje na okolicznej podłodze. Przeważnie
