No i otworzyli - "Ceska Hospoda" w Olsztynie

Niedziela, pikna pogoda, sporo ludzi, wszystkie stoliki zajęte a to całkiem spora sala, z 50 osób się upchnie, stoliki i ławy. Bar i barman gustownie wyposażone. Kelnerki w strojach ludowo-podobnych, z głośników leci czeski folk, na ścianach odpowiednie obrazki. Tylko meble zbyt nowe - nie pasują do nastroju Hospody, może za parę miesięcy się podniszczą

Z kija mamy KRUŠOVICE Černé oraz jasne podstawowe wersje Staropramen, Kozel, Holba i Bernard, kilka butelkowych (m.in. Smädný mnich, Kelt). Ceny przyzwoite: 6-8zł. Można też sobie wybrać coś na przekąska lub obiad: knedle, bramboraki czy Uzené koleno - jest z czego wybierać.
Testy:
KRUŠOVICE Černé okazało się bardzo wodniste w porównaniu z tym, co można kupić w butelce bądź z tym co pamiętam z wizyty w Czechach. Bernard jakiś bez wyrazu, ale ujdzie, za to Holba bardzo nam posmakowała! Reszta następnym razem.
Knedliczki w wersji podstawowej (z gulaszem i bez) zostały ocenione (przez znajomego eksperta) jako "sklepowe", co raczej nie było komplementem. Zupa gulaszowa - świetna! Bramboraki - dobre. Na więcej nie starczyło miejsca

Wrócimy tam? Wrócimy, w końcu jeszcze sporo zostało do wypróbowania, a kto wie kiedy znowu odwiedzimy Nachod
http://ceskahospoda.olsztyn.pl