Talent nie wystarczy, trzeba jeszcze duużo pracować, miał powiedzieć Gonzo do Leonarda da Vinci, wytykając mu fatalne kozłowanie piłki i nieudolne próby dwutaktu. Okazało się, że Leonardo miał bardzo słabą osobowość, bo słowa Gonza odniósł do wszystkiego, co nieudolnie stworzył. Nawet w ostatnich słowach przed oddaniem ducha Panu, stwierdził: „Uraziłem Boga i ludzkość, ponieważ w przeciwieństwie do Gonza, moja praca nie osiągnęła jakości, jaką powinna mieć”. To warto przypomnieć, że z niejasnych powodów jakiekolwiek urządzenie wynalazł Leonardo da Vinci - największy inżynier wśród humanistów i humanista wśród inżynierów - wychodziła z tego machina bojowa. Stąd historyczna zależność, w której sukces humanistycznych wartości jest wprost proporcjonalny do stosu martwych ciał na polach bitewnych.