Autor Wątek: Elvis żyje  (Przeczytany 5233 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Stefan

  • Gość
Odp: Elvis żyje
« Odpowiedź #15 dnia: 01 Lipca 2009, 09:34:33 »
A z avatara to nie wynika...

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43483
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Elvis żyje
« Odpowiedź #16 dnia: 01 Lipca 2009, 11:53:45 »
No bo był Murzynem (czyli kundlem rasy nieokreślonej, koloru najprawdopodobniej białego) kiedy był kilkuletnim chłopięciem. Teraz już wyrósł i poczerniał - pod zlewem u Poszepszyńskich za czysto nie jest, w zasadzie. A jeśli jeszcze Grzegorz wycierał w niego ręce ze smaru przy konserwacji maszyn biurowych, to wszystko jasne...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26874
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Elvis żyje
« Odpowiedź #17 dnia: 01 Lipca 2009, 18:42:55 »
A z avatara to nie wynika...

Bo ja jakiś taki nieogolony dziś jestem.
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59503
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Elvis żyje
« Odpowiedź #18 dnia: 01 Lipca 2009, 22:24:52 »
A z avatara to nie wynika...

Bo ja jakiś taki nieogolony dziś jestem.
A fu... i do tego taki (nie)rozpięty, jak ten Jackson Cię wytrzymywał? Wytrzymywał, wytrzymywał, aż nie wytrzymał.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.