Autor Wątek: Zaginięcie Trójkąta Bermudzkiego  (Przeczytany 2057 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Stefan

  • Gość
Zaginięcie Trójkąta Bermudzkiego
« dnia: 09 Grudnia 2007, 20:00:43 »
Jak doniosła agencja Novosti, zaginął Trójkąt Bermudzki.
Kiedy delegacja radzieckich spadochroniarzy, mająca zbadać tajemnice znikania wszelkich rzeczy w omawianym obszarze,  dopłynęła na miejsce, okazało się, że wystąpiło zjawisko, określanie w medycynie jako no trójkąt.
Dzielni spadochroniarze szukali, pukali, pytali - na próżno. Nikt nie widział trójkąta, a co gorsza - nikt nie wiedział o co pytają, bo pytali po rosyjsku, a nikt tego języka od wojny japońsko-rosyjskiej nie praktykował.
Ekipa wróciła więc jak niepyszna do kraju (rad). Poprosili jednak premiera Tuska o pomoc w tej sprawie, a ten (w imię ocieplania stosunków polsko rosyjskich) obiecał powołać specjalną komisję, pod przewodnictwem Jana Rokity, który i tak nie ma aktualnie co robić ani gdzie mieszkać.



Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29916
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Zaginięcie Trójkąta Bermudzkiego
« Odpowiedź #1 dnia: 10 Grudnia 2007, 20:53:18 »
Ruskie proszą o pomoc nie tego kogo trzeba ;)
Jak podał dziennik dziennik, Jarosław Piękny od razu zauważył, iż w skutek błędu pilotów Antonowa spadochroniarze spadli za wcześnie i wylądowali w południowo-wschodnich zamiast w północno-zachodnich województwach. Z wcześniejszych badań niezależnych agencji wynika, że poszukiwany Trójkąt jest właśnie tam o czym świadczy m.in. niedawne zaginięcie sporej grupy wyborców o wiadomej orientacji.
Pilot Antonowa Antoni Krupczatkow odmówił lotu nad ww. województwa z obawy przed zaawansowanymi rozmowami nt. tzw. tarczy obronnej.