Andrzej Sz. został skazany na 30 dni aresztu za stwierdzenie, że premier jest mądry.
- Twierdzenie to zostało poddane gruntownej analizie fleksyjnej, wertykalnej, horyzontalnej, semantycznej oraz antropomorficznej – mówi wyższy oficer CBŚ Kazimierz Szczuk – i po analizie wyszło, że oskarżony miał na myśli prezydenta oraz to, że jest głupi – twierdzi oficer – a na obrażenie prezydenta nie możemy sobie pozwolić – dodał na zakończenie.
Aż się boimy powiedzieć, ale powiemy – Ala ma asa.