Autor Wątek: Wojenne wieści dziwnej treści  (Przeczytany 2094 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Stefan

  • Gość
Wojenne wieści dziwnej treści
« dnia: 10 Listopada 2008, 09:17:22 »
Problemem nieśpiewającego ogórka zajęło się Gestapo.
Ogórek już śpiewa.

Wszyscy winni zajść w roku 1956 oraz antysemickiej nagonki w roku 1968 zostali skazani i rozstrzelani w 1942 roku na Pawiaku

Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk współpracowali podczas II wojny z Gestapo.
Znaczy współpracowaliby gdyby żyli.

Nie jest prawdą, jakoby urzędnicy ZAIKS i Gestapo szkolili się na wspólnych kursach.
Kursy dla ZAIKSu były niedostępne dla Gestapo.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29918
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Wojenne wieści dziwnej treści
« Odpowiedź #1 dnia: 10 Listopada 2008, 09:30:43 »
A wydawałoby się, że taka ładna pogoda za oknem...

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59503
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Wojenne wieści dziwnej treści
« Odpowiedź #2 dnia: 12 Listopada 2008, 12:18:25 »
Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk współpracowali podczas II wojny z Gestapo.
Znaczy współpracowaliby gdyby żyli.

Nie jest prawdą, jakoby urzędnicy ZAIKS i Gestapo szkolili się na wspólnych kursach.
Kursy dla ZAIKSu były niedostępne dla Gestapo.

Te informacje pochodzą najprawdopodobniej z akt NKWD, gdzie jak wiadomo szkolono ZAIKS oraz mocodawców (rodziców) tych, którzy twierdzą, że Cenckiewicz i Gontarczych współpracowali z Gestapo.
Oczywiście w tych twierdzeniach, niezależnie od ich prawdy historycznej, pobrzmiewa typowa dla wychowanków NKWD zazdrość wobec współpracowników Gestapo. Zazdrość wynikajaca z tego, że współpracownicy Gestapo mieli lepszy sprzęt, na podorędziu jezyk niemiecki i liczne wyjzady do Europy Zachodniej. Są też zwyczajowe w takich sytuacjach spory kompetencyjne, m. in. o to, która służba stosowała bardziej humanitarne metody tortur.
Nie ulega natomiast wątpliwości, że NKWD była pierwszą w historii całkowicie proekologiczną służbą bezpieczeństwa, gdyż jako pierwsza całkowicie zaniechała stosowania środków przymusu bezpośredniego przy przesłuchaniach zwierząt i roślin. Co wiecej, zwierzęta i rośliny chronione były w ogóle wyłaczone z przesłuchań.
Ze smutkiem należy stwierdzić, iż nawet w dzisiejkszych czasach niewiele służb specjalnych idzie wzorem NKWD. :-X
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.