Autor Wątek: Nic a nic o pzpn  (Przeczytany 2168 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Stefan

  • Gość
Nic a nic o pzpn
« dnia: 14 Kwietnia 2008, 10:15:48 »
Pani Karolak Maria wyszła jak co rano na zakupy.
Kupiła chleb, mleko, bułki, paczkę fajek (dla starego) dwie gazety.
Wracając do domu wstąpiła jeszcze do osiedlowego warzywniaka, gdzie kupiła czerwone buraki (dla starego) oraz z promocji ugotowany makaron.
Wróciła do domu i zaczęła gotować obiad.
Obrała ziemniaki i buraki, udusiła wołowinę razem z cebulką, odcedziła makaron i włączyła telewizor.
W telewizji nie było nic ciekawego, więc zajrzała do gazety.
Tam tez nie było nic ciekawego.
Wróciła więc do kuchni, skończyła obiad i wyszła do sąsiadki.
Kiedy wróciła, jej mąż już był.
Podała mu obiad, pogadali chwilę, a następnie jej stary poszedł do baru, a ona wzięła się za pranie.
Ani się spostrzegła, kiedy nastała noc.
Zrobiła kolację staremu i bardzo zmęczona poszła spać myśląc, że minął kolejny, dobry dzień.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59503
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Nic a nic o pzpn
« Odpowiedź #1 dnia: 14 Kwietnia 2008, 11:22:29 »
Pani Karolak Maria wyszła jak co rano na zakupy.
Kupiła chleb, mleko, bułki, paczkę fajek (dla starego) dwie gazety.
Wracając do domu wstąpiła jeszcze do osiedlowego warzywniaka, gdzie kupiła czerwone buraki (dla starego) oraz z promocji ugotowany makaron.
Wróciła do domu i zaczęła gotować obiad.
Obrała ziemniaki i buraki, udusiła wołowinę razem z cebulką, odcedziła makaron i włączyła telewizor.
W telewizji nie było nic ciekawego, więc zajrzała do gazety.
Tam tez nie było nic ciekawego.
Wróciła więc do kuchni, skończyła obiad i wyszła do sąsiadki.
Kiedy wróciła, jej mąż już był.
Podała mu obiad, pogadali chwilę, a następnie jej stary poszedł do baru, a ona wzięła się za pranie.
Ani się spostrzegła, kiedy nastała noc.
Zrobiła kolację staremu i bardzo zmęczona poszła spać myśląc, że minął kolejny, dobry dzień.

Mam nadzieję, że udusiła wołowinę pod znieczuleniem?
Czy makaron cedziła jak słowa - przez zęby?
Konkluzja zaś jest taka, że słuszną linię ma nasza władza...PZPN. Teraz rozumiem, dlaczego zawiesili obrady. Po prostu opisna przez Stefka delegatka na zjazd nie ma na razie czasu zajmować się głupotami. Zaczęła od pracy od podstaw.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline 666

  • Łeb-Majster
  • Młodszy Techniczny Telewizyjny
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • ***
  • Wiadomości: 4938
  • słoiki dżemu truskawkowego +669/-666
  • Płeć: Mężczyzna
    • 4915610
    • Maciej Zembaty - strona nieoficjalna
Odp: Nic a nic o pzpn
« Odpowiedź #2 dnia: 14 Kwietnia 2008, 12:10:22 »
Mamy wiosnę, to czemu Lato się odzywa? ???
To też nie ma związku z PZPN. A co to jest PZPN? Stawiam na: Prezesa Zostawić Proszę Naszego. :P
nie graj ze mną...