Na nic się zdały niecne, zakulisowe działania, mające na celu wywiezienie polskiego mięsa na wschód.
Starsi zapewne pamiętają, a młodsi niech sobie przypomną, jak to w epoce dawno minionej stosowano różne metody by temu zapobiec, z zaspawywaniem pociągów włącznie.
Dopiero w ostatnich latach udało się w sposób systemowy zahamować, sprytnie prowokując embargo.
Niestety, obecny reżym za nic ma interes Polski, w niecny sposób odwołali embargo i widmo braku mięsa znów zagląda nam w oczy. A wiemy co się dzieje, gdy w Polsce brakuje mięsa.
Widząc to, ariergarda polskości, ten ostatni szaniec i nasza ostatnia nadzieja, postanowiła niewypuszczać mięsa z Polski.
Tą szlachetną grupą są oczywiście polscy celnicy, którzy nie odprawiają żadnych tirów na wschodniej granicy.
Oczywiście, reżymowa prasa, radio i telewizja, przedstawiają zafałszowany obraz sytuacji, sugerując, że chodzi li tylko o pieniądze.
Przypominamy, że to ten sam reżym doprowadził do wywozu mięsa z Polski.
Celnicy w walce o stabilizację kraju postanowili jednak nie przejmować się nagonką i robią (a w zasadzie nie robią) swoje.
Cześć im i chwała!