91
przemyślenia / Odp: Kwiatki z translatorskiej łączki i inne zabawy z AI
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Baader dnia Wczoraj o 14:16:04 »Czasy nadeszły takie że można sobie zawinszować napisanie programu czy np stworzenie prostej strony internetowej za pomocą EjAja i sporo jest rozwiązań dobrych w te klocki acz dostępnych za $$$ i to niekiedy niemałe. Na ten moment prym tu wiedzie jak się wydaje Kiro CLI. Jednak gdybyście chcieli spróbować to bardzo polecam opcję tańszą a w pewnych rozsądnych granicach za darmo. Ale po kolei. Jest coś takiego:
https://opencode.ai/
Z natury rzeczy Opencode ów czuje się lepiej na Linuksie ale i pod Windows da się. Działa całkiem przyjemnie. Do wyboru jest kilka darmowych (w pewnym zakresie) modeli
https://opencode.ai/docs/pl/models/
(Zwraca tu uwagę dość zabawne tłumaczenie nazw własnych. Klaudiusz. Bliźnięta....)
...acz w sumie lepszy obraz dają endpointy:
https://opencode.ai/docs/zen/
Polecam na podstawie doświadczeń własnych, trzymając się konwencji dziwnych tłumaczeń, Wielkiego Ogórasa (oczywiście Big Pickle)
Deep Seek v4 też daje radę.
Gdy darmowa wersja to za mało można wyjąć węża z kieszeni i wydać 10 "bucksów" na pełne. Tu jednak ostrożnie: obawiam się że jeśli poda się nr karty, i nie będzie obserwować ile to juz limitów się zjadło, to system bedzie ssał (smoktał) piniądzorki jak szalony.
No. To już wiecie że takie coś jest. Darz bór!
https://opencode.ai/
Z natury rzeczy Opencode ów czuje się lepiej na Linuksie ale i pod Windows da się. Działa całkiem przyjemnie. Do wyboru jest kilka darmowych (w pewnym zakresie) modeli
https://opencode.ai/docs/pl/models/
(Zwraca tu uwagę dość zabawne tłumaczenie nazw własnych. Klaudiusz. Bliźnięta....)
...acz w sumie lepszy obraz dają endpointy:
https://opencode.ai/docs/zen/
Polecam na podstawie doświadczeń własnych, trzymając się konwencji dziwnych tłumaczeń, Wielkiego Ogórasa (oczywiście Big Pickle)
Deep Seek v4 też daje radę. Gdy darmowa wersja to za mało można wyjąć węża z kieszeni i wydać 10 "bucksów" na pełne. Tu jednak ostrożnie: obawiam się że jeśli poda się nr karty, i nie będzie obserwować ile to juz limitów się zjadło, to system bedzie ssał (smoktał) piniądzorki jak szalony.
No. To już wiecie że takie coś jest. Darz bór!

Ostatnie wiadomości