Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Aktualności => Wątek zaczęty przez: Bluesmanniak w 30 Września 2009, 10:22:28
-
Już od piątku DR HOUSE do nabycia wraz z GW! 22 odcinki na siedmiu płytach dvd...
Ja nie wiem kto to ten HOUSE, ja wiem że wszyscy kochają GW, ale długie jesienne wieczory przed wami ;D
-
Dr Dom.
Kuriozum.
Już lecę, pędzę...
-
Już od piątku DR HOUSE do nabycia wraz z GW! 22 odcinki na siedmiu płytach dvd...
Ja nie wiem kto to ten HOUSE, ja wiem że wszyscy kochają GW, ale długie jesienne wieczory przed wami ;D
Tony, ja Ci za darmo prześlę wszystkie odcinki ze wszystkich serii (podaj mi adres pocztowy) (Cezar potwierdzi), a zaoszczędzone pieniadze przeznacz na jakiś szlachetny cel. np. poznawanie piw świata...
A najnowszy 6 sezon dostęny Cezar wie gdzie...
-
Czy to oznacza, że Stefek nie jest zainteresowany wersją Housa tylko dlatego, że z GW?
Zresztą, House i tak trafił do wariatkowa. To koniec serii (piątej).
Od razu nie mówię, żeby nie było, kto zabił (i kogo).
-
Stefan już ma wszystkie odcinki House'a, ale z telewizji FOX
BTW, odcinek drugi z serii szóstej znajdzie się (być może dziś wieczorem) tam gdzie Cezar wie.
Jak Cezar zechce to powie gdzie.
BTW
I Od razu powiem, że House wyszedł już z wariatkowa, ha ha ha (ale spoileruje)
BTW, Ciekawe czym się jeszcze podeprze Gw?
Ciekawę czy dożyję, że GW będzie (w imię komerchy) dodawała książki... Łysiaka, Ziemkiewicza czy Pietrzaka...
Uahaaaaaa.
Rozmarzyłem się...
-
Ja tam wierzę, że GW będzie dodawać książki Stefana - tylko musi je najpierw napisać ;D
-
Ja tam wierzę, że GW będzie dodawać książki Stefana - tylko musi je najpierw napisać ;D
Kto? GW?
-
Nie, Dziennik :P
-
Telewizyjny?
-
Pomysł Stefka, że GW dołączy ksiązki Ziemkiewicza wydawał mi sie genialny, ale w powiązaniu z pomysłem Bluesmanniaka jest tylko bardzo dobry.
Ja myśle, że sprawę należy pociągnąć dalej, szczyt byłby wówczas, gdyby GW opublikowała jeszcze nienapisane książki Stefana. Nie wiem tylko, czy Stefek wyraziłby na to zgodę... ;D
-
szczyt byłby wówczas, gdyby GW opublikowała jeszcze nienapisane książki Stefana
Nie no, po takim dictum to St. B. pozostaje tylko siać... to znaczy siąść i pisać... pisać...
-
Zakończmy tę rozmowę w tekście i kontekście i w ogóle i w szczególe.
Amen
-
Zakończmy tę rozmowę w tekście i kontekście i w ogóle i w szczególe.
Amen
Zaraz tam zakończmy. Ja Ci chciałem przyznać rację (a co?), bo wymyśliłem sobie teraz (myślenie, jak wiadomo przychodzi mi nie tylko z trudem, ale i wolno), że masz rację co do GW. Przecież dla nich to żaden problem opublikować Twoje książki, których jeszcze nie napisałeś. Nie napisałeś, oni napiszą... ;) Wtedy pozostaje Ci tylko wytoczyć przeciwko ich prawom autorskim proces o Twoje prawa autorskie np. o niewłaściwe poprowadzenie fabuły lub o prezentownie poglądów nie licujących z Twoimi poglądami. ;)
-
lub o prezentownie poglądów nie licujących z Twoimi poglądami. ;)
To mi przypomina jeden stary dobry dowcip polityczny. Rzecz dzieje się pod koniec czerwca 1976 w Radomiu. Reporter TVP zagaduje wychodzącego z zakładu robotnika:
- Co towarzyszu myślicie o ostatnich wydarzeniach jakie miały miejsce w waszym mieście?
- Ja panie redaktorze to myślę dokładnie tak, jak to było napisane we wstępniaku we wczorajszej Trybunie Ludu.
- Tak... Dziwne w sumie... To nie macie własnych poglądów?
- Nie, no mam, jasne że mam. Ale się z nimi absolutnie nie zgadzam!!!
-
Dobrze że nie zrozumiałem S:)
-
Dobrze że nie zrozumiałem S:)
Za komuny za takie stwierdzenie mógłbyś już siedzieć. ;D
-
Stefan przecież siedział za komuny.
-
Stefan przecież siedział za komuny.
Przebóg, za co??!!
-
Nie za co a za czym. Za biurkiem.
-
Nie za co a za czym. Za biurkiem.
Ktoś musiał pracować nad tą izynierią chemiczną.
-
Stefan przecież siedział za komuny.
Przebóg, za co??!!
Za nic.
Był magazynierem,przyszła inspekcja a w magazynie nic.