Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka

Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 29 Września 2009, 12:52:47

Tytuł: Rozmowa z człowiekiem który wygrał milion
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 29 Września 2009, 12:52:47
- Jak to jest wygrać milion?
- Normalnie.
- A bez metafor?
- Się wstaje rano i się wygrywa – proste jak cep.
- A nie można wstać wieczorem?
- Można.
- Czyli kryterium wstania nie gra tu większej roli?
- Roli nie, no chyba że ktoś płaci na KRUS.
- Dziękuję za rozmowę i takie prywatne pytanko – nie ma pan pożyczyć stówy?
- Nie.

Rozmawiał:
Redaktor Jerzy Traktor
Współpraca:
Bernard Krowa
Tytuł: Odp: Rozmowa z człowiekiem który wygrał milion
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Października 2009, 00:01:03
Niestety, rozmówca kłamał, Jak się wstanie rano, to nic się nie wygra bo losowanie jest o 22-giej.
Wszędzie teraz ci oszuści matrymonialni lub loteryjni, lub hazardowi.
Tytuł: Odp: Rozmowa z człowiekiem który wygrał milion
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 02 Października 2009, 08:10:29
Zazdrościsz? Nie wstyd, ja też bym chciał być oszustem, chociażby matrymonialnym S:)
Tytuł: Odp: Rozmowa z człowiekiem który wygrał milion
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Października 2009, 16:38:32
Ja tam nie zazdroszczę... No bo jak sie może czuć ktoś, kto wygrał milion kiedy do wzięcia było czterdzieści  :P