Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 09 Września 2009, 09:18:35
-
- No grali jak grali. Ale jak mieli grać, skoro prezydent wetuje wszystkie nasze ustawy? To grać się nie chce - powiedział Niesiołowski, hańba wszystkich łapaczy motyli.
- Nasi grali słabo, bo prezydent wykupił wszystkie małpki, i piłkarze musieli pić połówki. A po połówce to się nie gra za dobrze - tak skomentował wynik meczu TenCoMęczyKoty.
- Brak prywatyzacji stoczni spowodował apatię i niechęć do wypadów pod bramkę przeciwnika - zagulgotał Kurski, nie łuk.
- Za naszych czasów to piłkarze wygrywali - powiedział niewiadomo kto, bo nie było go widać z nad stołu.
- Niestety nie mogłem grać, bo musiałem rządzić krajem, a ja w każdym meczu strzelam po 5 bramek - zwierzył się najwyższy urzędnik.
-
Czy łapanie motyli, nawet na potrzeby naukowe, nie jest motylobójstwem? Sam nie wiem, motylanoga...
Po połówce nie gra się zbyt dobrze - zwłaszcza po przejściu naszej połówki i wejściu jej na połówkę drużyny przeciwnej. Zresztą, polska reprezentacja zdecydowanie lepiej grała na swojej połówce. To tu najczęściej posiadała piłkę, to tu miały miejsce najpiękniejsze akcje meczu, to w końcu tu padły wszystkie bramki. Jednak nikt, nawet ci optymistycznie nastawieni malkontenci tego nie zauważyli. 0>[
Stocznie naszego przeciwnika pracują nadal pełną parą, co powoduje trudności w podejściu pod jego bramkę (we mgle lub w parze zwierz tumanieje).
Jeżeli o wygrywaniu piłkarzy mówił ktoś o tak niskim wzroście, to najprawdopodobniej jest to krół Popiel po zjedzeniu przez myszy. Jak wiadomo król ten był najniższym w historii Polakiem, bo zjadły go myszy.
- Najwyższy urzędnik w kraju wcale nie musi być najlepszy - powiedział prezydent, po czym się zmieszał, zrozumiawszy, że omal się nie zakiwał do własnej bramki.
-
Zapytany przez media, czy polskiemu futbolowi nie grozi bojkot, prezes (j...ć, j...ć) PZPN Grzegorz Lato stwierdził, że rozmawiał dzisiaj z posłem Palikotem i uzyskał od niego potwierdzenie, że nie ma on zamiaru zmieniać nazwiska na Bojkot. "Zamyka to kwestię bojkotu" stwierdził prezes.
-
Bojkot to taki strachliwy kot?
-
Nie. To kot bojowy, na potęgę Posępnego Czerepu!
Pokoloruj sobie:
(http://www.timelesstrinkets.com/Coloring-Pages/images/HeManBattleCat.gif)
-
Nie. To kot bojowy, na potęgę Posępnego Czerepu!
Pokoloruj sobie:
(http://www.timelesstrinkets.com/Coloring-Pages/images/HeManBattleCat.gif)
!O !Kepasa!