Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 01 Września 2009, 07:43:23
-
1 września 2009 Ministerstwo Edukacji(?) Narodowej(??) wprowadza ścisłe kontrole ciężaru tornistrów.
Tornister ucznia nie może przekraczać 10% jego wagi, w przypadku pierwszoklasistów wynosi to około 2.5 kg.
W związku z tym, ze szkoły nie zapewniły szafek na podręczniki, z tornistrów usuwane są przede wszystkim drugie śniadania owoce oraz niegazowana woda mineralna.
-
Jak wiadomo waga tornistrów musi być dostosowana do przenoszenia określonej ściśle liczby granatów i amunicji. Inaczej - jak uczą doświadczenia Powstania Warszawskiego - dzieci mogą sie podczas działań wojennych (lub ćwiczeń) poddźwignąć.
-
Żeby jednakowoż nie pozbawiać uczniów podstawowego zestawu podręczników, ministerstwo wprowadzi innowacyjny program dopasowywania wagi uczniów do wagi tornistrów. I tak na przykład uczeń, którego tornister waży 4,5 kg będzie musiał osiągnąć wagę minimalą 45 kg. Aby to umożliwić zostanie wprowadzone przymusowe dożywianie, oporne egzemplarze tuczyć się będzie metodą opatentowaną przez hodowców gęsich wątróbek.
-
Aby to umożliwić zostanie wprowadzone przymusowe dożywianie, oporne egzemplarze tuczyć się będzie metodą opatentowaną przez hodowców gęsich wątróbek.
A ja bym to rozwiązał inaczej: każdemu uczniowi uroczyście podczas inauguracji wręczać specjalną spadochroniarska uprząż oraz balon z helem. Balon / hel regulujemy tak by wybalastować ucznia bez tornistra "na zero". Wówczas można dociążyć zestaw uczeń U + balon B tornistrem T o wadze równej pierwotnej wadze nominalnej ucznia bez balonu Un. Tak wyposażeni uczniowie będą swobodnie brykać, nie czując w ogóle obciążenia Akurat Słusznymi Podręcznikami.
Chyba że psychiczne. Ale na to żadna uprząż nie pomoże...
-
W związku z tym, ze szkoły nie zapewniły szafek na podręczniki, z tornistrów usuwane są przede wszystkim drugie śniadania owoce oraz niegazowana woda mineralna.
Nie rozumiem tego, zadziwiający brak konsekwencji i podstawowych praw fizyki - a co z wodą gazowaną? przecież na pewno jest cięższa o bąbelki gazu (wiele bąbelków!)
Bąbelkom mówimy stanowcze NIE! (ewentualnie można dopuścić w klasach maturalnych uczniom posiadającym dowód osobisty)
-
Zgadza się! Miałem w klasie maturalnej kolegę Bąbelka.
-
Przez trzy lata nawet,potem Bąbelek zrezygnował. S:)
-
Przez trzy lata nawet,potem Bąbelek zrezygnował. S:)
A ile razy można podchodzić do tej samej matury i ją zdawać z takim samym wynikiem? Bąbel potrafił wszystko.