Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 21 Sierpnia 2009, 23:41:27
-
Ulubiona przez nas Komisja Europejska prawie zdelegalizowała zupę z pokrzyw.
Pełna delegalizacja nie była możliwa w wyniku sprzeciwu Niemec oraz (nie wiedzieć czemu) Ukraniny.
W związku z tym, KE aby zjeść ciastko i nie być w ciąży podjęła decyzję o prawie delegalizacji zupy z pokrzyw.
Decyzji swej nie tłumaczy, ponieważ jako KE nie musi się tłumaczyć przed nikim.
-
Raz jadłem i jeszcze przed wejściem do UE zakazałem rodzinie jej przyrządzania. Niech żyje KE! Nie żyje (nie wiedzieć czemu) Ukraina!
-
Raz jadłem i jeszcze przed wejściem do UE zakazałem rodzinie jej przyrządzania.
Może nie posłodziłeś?Zupę z pokrzyw trzeba koniecznie posłodzić cukrem waniliowym.
-
Raz jadłem i jeszcze przed wejściem do UE zakazałem rodzinie jej przyrządzania.
Może nie posłodziłeś?Zupę z pokrzyw trzeba koniecznie posłodzić cukrem waniliowym.
Nie ja przyrządzałem, więc się nie wypowiadam. Wiem tylko tyle, że decyzja KE jest jak najwłaściwsza i ten plus właśnie przykryje nawet najliczniejszą grupę minusów. O.
-
A jeżeli zupa z pokrzyw jest za słona, to można jeść?
-
A jeżeli zupa z pokrzyw jest za słona, to można jeść?
Można, a nawet należy. Bądź co bądź jest to sól ziemi naszej. No chyba, że to jest sól morska. Wtedy nie trzeba. Poza marynarką.
-
A jeżeli zupa z pokrzyw jest za słona, to można jeść?
Można, a nawet należy. Bądź co bądź jest to sól ziemi naszej. No chyba, że to jest sól morska. Wtedy nie trzeba. Poza marynarką.
Dlaczego nie można? Przecież wówczas jest to sól wody naszej? Jemy wtedy w marynarce, a nie, jak zwykłą zupę pokrzywową, w surducie.
-
A jeżeli zupa z pokrzyw jest za słona, to można jeść?
Można, a nawet należy. Bądź co bądź jest to sól ziemi naszej. No chyba, że to jest sól morska. Wtedy nie trzeba. Poza marynarką.
Dlaczego nie można? Przecież wówczas jest to sól wody naszej? Jemy wtedy w marynarce, a nie, jak zwykłą zupę pokrzywową, w surducie.
Sól wody naszej? Jakiej naszej? Bałtyk pełen nordyckiej uryny, niemieckich niewypałów i sojuzowych/rosyjskich łodzi podwodnych jest aż tak nasz aby?
-
Bałtyk pełen nordyckiej uryny, niemieckich niewypałów i sojuzowych/rosyjskich łodzi podwodnych jest aż tak nasz aby?
<EV>!!!
Nie mogłeś mi powiedzieć przed wyjazdem do Kołobrzegu?
-
A jeżeli zupa z pokrzyw jest za słona, to można jeść?
Można, a nawet należy. Bądź co bądź jest to sól ziemi naszej. No chyba, że to jest sól morska. Wtedy nie trzeba. Poza marynarką.
Dlaczego nie można? Przecież wówczas jest to sól wody naszej? Jemy wtedy w marynarce, a nie, jak zwykłą zupę pokrzywową, w surducie.
Sól wody naszej? Jakiej naszej? Bałtyk pełen nordyckiej uryny, niemieckich niewypałów i sojuzowych/rosyjskich łodzi podwodnych jest aż tak nasz aby?
Żadne z was (wliczając Komisję Europejską) nawet się nie domyślało, jaką popularność na naszych stołach zyska sól zimowa dróg naszych. A plażowiczów pocieszam, że zgodnie z polskim prawem wszystko co zalega ziemie i wody należące do naszego kraju jest własnością skarbu państwa. Jedynym wyjątkiem jest runo leśne które można legalnie pozyskiwać. Zatem jest to nasza nordycka uryna i nasze niemieckie niewypały. Rosyjskie łodzie podwodne o dziwo nie są nasze, co pozwala snuć przypuszczenia iż wg. polskiej Temidy są one poniekąd runem leśnym.
-
Żadne z was (wliczając Komisję Europejską) nawet się nie domyślało, jaką popularność na naszych stołach zyska sól zimowa dróg naszych. A plażowiczów pocieszam, że zgodnie z polskim prawem wszystko co zalega ziemie i wody należące do naszego kraju jest własnością skarbu państwa. Jedynym wyjątkiem jest runo leśne które można legalnie pozyskiwać. Zatem jest to nasza nordycka uryna i nasze niemieckie niewypały. Rosyjskie łodzie podwodne o dziwo nie są nasze, co pozwala snuć przypuszczenia iż wg. polskiej Temidy są one poniekąd runem leśnym.
Bądź też łodzie te nie zalegają ziemi i wód naszych, tylko się ruszają? To może je odróżniać od runa. Wystarczy zbadać częstotliwość poruszania się runa i łodzi.
-
Jak taka łódź zalega to w zasadzie stanowi niewypał, a wtedy - patrz wyżej.
-
Jak taka łódź zalega to w zasadzie stanowi niewypał, a wtedy - patrz wyżej.
Bądź niżej - w zależności od ustawień wyświetlania forum.
-
Wielki sukces odniósł rząd! Nie ulegając naciskom zalegalizował drylowanie wiśni.
- Wiśnie mogą być drylowane bez obaw - rzekł wodnik Gras - a więc obywatele mogą spać spokojnie.
Jesteśmy dumni z tego bardzo. To kolejny, wielki sukces rządu.
Czesi, Niemcy oraz Węgrzy z podziwem patrzą (choć nie, Węgrzy nie) na nasze drylowane wiśnie. Szykuje się kolejny hit eksportowy!
Jak antycypował poeta - Wiśnia jes wiśnia.
Wielka jest poezji siła.
-
Nie wiem dlaczego, ale "drylowanie wiśni" zaraz skojarzyło mi się to z homoekscesami "piosenkarza" Wiśniewskiego...
Fuj, fuj... Tak wiem, sam jestem... Itd. ...
-
Nie wiem dlaczego, ale "drylowanie wiśni" zaraz skojarzyło mi się to z homoekscesami "piosenkarza" Wiśniewskiego...
Fuj, fuj... Tak wiem, sam jestem... Itd. ...
Jasna cholera, czy to zależy od której strony się tę wiśnię dryluje?
-
Czy już wiadomo, w którym pojemniku do segregacji należy utylizować pozyskane drogą drylowania pestki, bo mam wątpliwość? Odpady biodegradowalne, czy wręcz przeciwnie - niebezpieczne (kwas pruski)?
-
Rząd nad tym pracuje. Właśnie ogłosił konkurs na zatrudnienie 25 doradców.
-
Rząd nad tym pracuje. Właśnie ogłosił konkurs na zatrudnienie 25 doradców.
Byle szybko, bo sezon na czereśnie w pełni, a na wiśnie już niedługo.