Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka

Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 16 Lipca 2009, 13:35:00

Tytuł: Wygrywanie to grzech
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 16 Lipca 2009, 13:35:00
- stwierdził nadworny komentator ks. Jan Turnau - i jako takie prowadzi do pychy.
A pycha to jeden z grzechów głównych. Grzechów śmiertelnych!
Dlatego polskie zespoły czynią dobrze, nie wygrywając, bo to oddala ich od pychy!
A pycha to jeden z grzechów głównych!
A na liście grzechów głównych nie ma (jak zapewne chcieliby bracia Kaczyńscy oraz cała przedakcja Rzeczpospolitej) donosicielstwa!
Bo kto współpracuje z organami państwa, ten tego państwa jest stróżem!
Jak powiedział Jezus - oddajcie Bogu co boskie, ale cezarowi co cesarskie!
I wszyscy, którzy uważają, że należy ujawnić esbeckie teczki są tak samo winni, (a nawet bardziej) niż ci, którzy zbłądzili (a w sumie nie zbłądzili).
I odrąbiemy macki IPNu już wkrótce, niech tylko czas odpowiedni nastanie - kończy swą wypowiedź Turnau Jan, ksiądz./*


/* być może mnie poniosło, ale chciałem się wczuć. Fajne uczucie...
Tytuł: Odp: Wygrywanie to grzech
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Lipca 2009, 13:53:12
- A wierzysz synu?
- Wierzę, ale nic nie czuję...
- Jeszcze poczujesz Boską rękę!
- Rany boskie...