Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Aktualności => Wątek zaczęty przez: Stefan w 08 Lipca 2009, 18:36:02
-
Niech umrą smutki, niech szumią knieje
wątek z wakacji to stare dzieje
Niech surmią surmy, niech muzyk gra
forum umiera, tra la la la
Niech sczezną trutnie, niech umrą kleszcze
wątek z wakacji, powróci jeszcze
Kończę pisanie, bo głowa boli
nuż ktoś przeczyta i mi....
-
Skoro tak, to zapodam jeden z moich licealnych utworów:
"Nie pochodzę od małpy"
Rzekł minister z endeka
"Bo ja pewien jestem
Żem potomkiem człowieka.
Mego przodka Adama
Bóg ulepił z gliny
Tak powstały wszystkie
Katolickie rodziny".
Minister prawdy nie mówi
Bo prawda prawdzie nierówna:
Minister i może ulepion
Lecz nie z gliny a z...
-
A tu!
Co to wojna?
Przed wojna też była...
-
Nie ma tooooooooooooo, jak w armii ;D
-
Bo nie zna życia kto nie służył w marynarce.La , la , la ...
-
JA WAM SIĘ PONAWYDURNIAM, JEDEN Z DRUGIM!!!!
Ładny ten Rorschach w tle. Ale żeby się od razu z armią kojarzył? Ciekawe co na to Freud?
-
to zależy, czy Freud bywał na poligonie 8)
-
Że o koszarach nie wspomnę ;)
Melduję, że mnie się te maskujące kolory podobają, monitor mniej świeci po oczach :)
-
Ale żeby się od razu z armią kojarzył? Ciekawe co na to Freud?
To nie Freud. To przecież "Ogólnowojskowe forum" ;D
-
Ale żeby się od razu z armią kojarzył? Ciekawe co na to Freud?
To nie Freud. To przecież "Ogólnowojskowe forum" ;D
Mnie się także podoba, tylko tak sobie myślę, czy te "kolory wojny" rzeczywiście oddają rzeczywiste (ha ha) barwy z wojny rosyjsko-japońskiej? A jeżeli tak, to której armii?
Piszecie o tym Freudzie pod kątem wojska i od razu naszło mnie pytanie, podczas której to wojny zamarzł Golfsztrom - ten Mazur, co to go na zwiad posłali? Chyba wojny domowej w Rosji? Trudno zresztą, nawet w latach 1904-05 wymagać od Golfsztroma wiekszej aktywności na froncie dalekowschodnim.
-
Dlaczemu avatary nam poprzewracało?
-
To ten wiatr z zachodu - zawsze w twarz ;D Albo kota ogonem do góry wywróciło...
Natomiast podejrzanym jest, że Cezarian trzyma się dzielnie, a w szczególności jego głowa :o
-
Nie zauważyłeś prawicowego odchylenia?
Ale przynajmniej teraz patrzy w lewo ;)
-
Nie zauważyłeś prawicowego odchylenia?
Ale przynajmniej teraz patrzy w lewo ;)
ale w czyje lewo?
-
Czyli - z jego punktu widzenia patrzy w prawo. Za to odchylenie ma lewicowe.
-
My, jako prawica, proponujemy przywrócenie PGR-ów!
-
My, jako prawica, proponujemy przywrócenie PGR-ów!
??????????
a bez metafor?
co PGR ma wspólnego z prawicą?
i kto to jest Wy?
-
Spokojnie, weź 2 głębsze... oddechy, skłon w lewo, skłon w prawo, popatrz przez okno na słoneczne słońce, daj spokój, pchła to też istota... lepiej ci ?
-
Spokojnie, weź 2 głębsze... oddechy, skłon w lewo, skłon w prawo, popatrz przez okno na słoneczne słońce, daj spokój, pchła to też istota... lepiej ci ?
zdecydowanie!
Dzięks
Wszystko to przez mojego dziadka, co był na wojnie z niemcami a rozbrajały go ruskie...
-
My, jako prawica, proponujemy przywrócenie PGR-ów!
??????????
a bez metafor?
co PGR ma wspólnego z prawicą?
i kto to jest Wy?
Ja i koledzy. I to już jest bez metafór. (http://www.youtube.com/watch?v=V4v7SmB1cA8&feature=related)
-
Czyli chcą przywrócenia PGR-ów, żeby mieć gdzie pracować i gdzie kraść, przepraszam wynosić.
Spokojnie, weź 2 głębsze... oddechy, skłon w lewo, skłon w prawo, popatrz przez okno na słoneczne słońce, daj spokój, pchła to też istota... lepiej ci ?
Tylko bez skłonów w lewo proszę. Wystarczy, że przechodząc przez ulicę jestem zmuszany przez opresyjny system ruchu drogowego do spoglądania w lewo!
Poza tym nie mam nic przeciwko lewicy, byle była prawicowa. Bo, że lewica może być konserwatywna, nie ma chyba wątpliwości?
-
Ja i koledzy. I to już jest bez metafór. (http://www.youtube.com/watch?v=V4v7SmB1cA8&feature=related)
acha...
to jest farbowana lewica i prawica. jak wiadomo - lotry są po bokach...
-
Bo, że lewica może być konserwatywna, nie ma chyba wątpliwości?
W polskiej lewicy to ja widzę same konserwy :P
Chyba ci jednak odmachnę tę głowę z powrotem, Cezary, odchyl w prawo ci nie służy... ::)
-
(...)lewica i prawica. jak wiadomo - lotry są po bokach...
Jak tak dalej pójdzie, dłużej nie wytrzymam
Zrobię sobie operację, rączki poucinam
,^,
-
Zostanie to co w środku. Od tyłu patrząc - ulubione słowo Stefana. Od przodu - a, to już różnie...
-
(...)lewica i prawica. jak wiadomo - lotry są po bokach...
Jak tak dalej pójdzie, dłużej nie wytrzymam
Zrobię sobie operację, rączki poucinam
,^,
Jak już wszystko wytnę, jest nadzieja mniemam,
Że zostnie po mnie chociaż duch porozumienia.
Chyba ci jednak odmachnę tę głowę z powrotem, Cezary, odchyl w prawo ci nie służy... ::)
Nie służy, nie służy. Myślisz, że teraz łatwo znaleźć służącego, wszystko jedno, nawet lewitująco lewicującego?
-
muszę przyznać, że odrestaurowani krzyżacy całkiem, całkiem...
Ale podobno ma być remis....
-
Jak donoszą nasi informatorzy - uzgodnienia trwają. Może nawet dojdzie do wymiany krzyżackich szpiegów na litewskich agentów. Albo odwrotnie.
-
muszę przyznać, że odrestaurowani krzyżacy całkiem, całkiem...
To może warto by było po bitwie wymienić się zbrojami?
-
muszę przyznać, że odrestaurowani krzyżacy całkiem, całkiem...
Ale podobno ma być remis....
Nawet ktoś remiks zrobił, z całkiem świeżą ścieżką dźwiękową.
Niezłomni (http://www.youtube.com/watch?v=t1-JVWkIwUk)
-
muszę przyznać, że odrestaurowani krzyżacy całkiem, całkiem...
Ale podobno ma być remis....
Nawet ktoś remiks zrobił, z całkiem świeżą ścieżką dźwiękową.
Niezłomni (http://www.youtube.com/watch?v=t1-JVWkIwUk)
Dobre, dobre... Całkiem dobre...
-
Prócz paru detali ;)
Lipsync mają jak na niemieckich reklamach proszków do prania. Podejrzewam krzyżacki sabotaż...
-
Melduję, że już jastem. Postaram się odrobić zaległości, jak tylką się zbiorę do tak zwanej zupy.
A pod Grem, to się chyba będzie działo w sobotę. Jacyś ochotnicy do obrabowywania poległych?
-
Melduję, że już jastem. Postaram się odrobić zaległości, jak tylką się zbiorę do tak zwanej zupy.
Bravou Yasiu.
Nie było cie?
To musialem coś przeoczyć....
-
A może i Ty masz rację? Co na siebie popatrzę, to jestem...
-
Kurwa
ale upał
-
Kurwa
ale upał
Proponuję odwrotnie:
Kurwa
ale upał
-
To u was chłopaki chłodno musi być.
U nas jest
Kurwa
ale upał
>:D
-
E tam
KURWA!
U NAS* TO JEST DOPIERO UPAŁ!
*Stefek,nie będę definiował "u nas"
-
Eeetam opowiadacie i do tego jeszcze nie używając expressis verbis. Odnoszę nawet wrażenie, którego nie przyniosłem, że powoływanie się na rzekomy upał jest tylko wybiegiem mającym na celu dosłowne zacytowanie słowa kurwa. Upał jest kwestią psychiki. Myślisz sobie, że upał jest mniejszy niż jest i taki się właśnie robi. Sprawdzone wielokrotnie. Jest oczywiście jeszcze lepszy środek w postaci zimnego piwa*, a najlepiej dwóch.
*lub zimnego środka do płukania tkanin.
-
nic z tego nie zrozumialem, prócz dwoch piw i
Kurwa ale upałzielony
-
<EV>
-
Upał is a state of mind? Powiedz to mojemu termometrowi za oknem od północy, właśnie pokazuje 38 stopni. Za karę przewieszę go na okno od południa >:D
-
Upał is a state of mind?
Raczej state of dependence. Dependence od AC (klimy)
-
Upał is a state of mind?
Wiedziałem, że zrozumiecie.
Chyba, że chcesz powiedzieć, że przewieszenie termometru pomogło?
W ostateczności pozostają dwa piwa, a w ostateczności ostateczności jedno.
-
Samo straszenie pomogło. W tej chwili wskazuje 24.1C i zastanawiam się, czy nie wyciągnąć kożucha z szafy.
Zresztą pewnie trzeba było to zrobić wcześniej. Mój dziadek (ale nie ten od maszyny do pisania) jak szedł w upały kosić zawsze zakładał kożuch. Dlatego inni smażyli się w czterdziestu paru stopniach, a dobrze zaizolowany dziadek miał swój mikroklimat - trzydzieści sześć i sześć ;D
-
a ja still mam 31.
I kto jest debeściak?
-
W 40 minut spadło z 34 do 22.I mało co po raz 3 tym miesiącu nie miałem wody w garażu.
-
W 40 minut spadło z 34 do 22.I mało co po raz 3 tym miesiącu nie miałem wody w garażu.
Powinieneś się zdecydować na remont w garażu. On się o to wyraźnie prosi.
Mela, ależ ty miałaś dziadków... Chociaż większość Arabów ubranych w galabije i czasami w kalesony potwierdzi jego spostrzeżenia.
-
W 40 minut spadło z 34 do 22.I mało co po raz 3 tym miesiącu nie miałem wody w garażu.
a to ja juz wiem czemu Fasiol brykę chce sprzedać - element popowodzowy...
-
Jeszcze nie chce,ale mógłby gdyby Stefan chciał.Ale pewnie niedługo będę chciał,tylko że Stefan dalej pewnie nie będzie chciał.
-
Jak to dowcipnie(?) zauważył Twój kolega ze środmieścia, Stefan by może i chciał, ale nie za tę cenę którą by sobie Fasiol wymarzył...
-
Jak to dowcipnie(?) zauważył Twój kolega ze środmieścia, Stefan by może i chciał, ale nie za tę cenę którą by sobie Fasiol wymarzył...
Czyli nie ma takich marzeń Fasiola, które Stefan by chciał.
-
Ja nie mam wygórowanych marzeń.
-
Jak to dowcipnie(?) zauważył Twój kolega ze środmieścia, Stefan by może i chciał, ale nie za tę cenę którą by sobie Fasiol wymarzył...
Ja nie mam wygórowanych marzeń.
-
Jak to dowcipnie(?) zauważył Twój kolega ze środmieścia, Stefan by może i chciał, ale nie za tę cenę którą by sobie Fasiol wymarzył...
Ja nie mam wygórowanych marzeń.
To Ci się tylko najprawdopodobniej tak wydaje.
-
Jutro Ci powiem jakie mam.
-
Jutro Ci powiem jakie mam.
Już się boję. Stefek ma szczęście, że jutro będzie daleko.
-
Jutro Ci powiem jakie mam.
Już się boję. Stefek ma szczęście, że jutro będzie daleko.
A gdzie ja będę?
Bo jestem ciekaw...
-
Jutro Ci powiem jakie mam.
Już się boję. Stefek ma szczęście, że jutro będzie daleko.
A gdzie ja będę?
Bo jestem ciekaw...
Ja też jestem ciekaw(y), gdzie będziesz, ale o ile sobie przypominam, nie deklarowałeś swojego udziału na wtorkowym treningu w SP 14 w Białymstoku?
-
Bo jakbyś deklarował to trzeba do Bruxy dzwonić bo ona chce koniecznie popatrzeć.
-
skończyłem już sp.
Co prawda przez pół, bo sp 7, ale zawsze.
-
skończyłem już sp.
Co prawda przez pół, bo sp 7, ale zawsze.
Gratulujemy, ale zachowujesz się jak Stefan, bo przecież nikt nie pytał, czy skończyłeś sp, czy śp. Jednak, prawda, że inicjatywa, to piękna rzecz.
-
To jakiś nowy rodzaj kisielu?
-
To jakiś nowy rodzaj kisielu?
Co? SP? Przy okazji wczorajszego treningu nasunęło się nam pytanie do Meli. Czy potrafisz wytłumaczyć, dlaczego co roku z okazji wakacji z szatni, w której się przebieramy jest zabierana jedna ławka? To zmniejsza ilość siedzących na ławce o 50% oraz zwiększa ilość siedzących na dupie o 50% i zwiększa ilość sfustrowanych o 100%. Czy jest to stała praktyka w szkolnictwie?
-
Oj, w rozjazdach, rozjazdach... sorry, ale wpadłem jeno po kij, kapelusz i harmonijkę i muszę lecieć dalej.
-
Cieszymy się i czekamy na dalsze wiadomości z lotu. :D
-
Ławeczka najprawdopodobniej uzupełnia miejsca w autokarze, którym na wycieczki rozjeżdżani są uczestnicy akcji lato w mieście. Albo blokuje wyjście ewakuacyjne ze szkoły, w zastępstwie woźnego, który ma zasłużony urlop. Albo sama ławeczka ma zasłużony urlop.
-
I to jest prawdopodobnie właściwa odpowiedź, jak, że po tygodniu ławeczka odnalazła się na swoim miejscu. Prawdopodobnie wróciła urlopu. Jednak ani ona, ani Gonzo nie chcą podać żadnych szczegółów
-
Ja bym sprawdził, czy ktoś jej nie wykorzystał i nie wyrzucił jak starej szmaty... Ech, te wakacyjne przygody ;D
-
Ja bym sprawdził, czy ktoś jej nie wykorzystał i nie wyrzucił jak starej szmaty... Ech, te wakacyjne przygody ;D
Tak, jak starej, drewnianej szmaty. Pomyślcie tylko, ile razy podczas wakacji ten szmata Grzegorz musiał być wykorzystywany. Na szczęśćie oni rzadko udawali się na wakacje.
nie zdzierżyłam, interweniowałam, w obronie koniecznej... ale poprawiłam tylko ten jeden, na więcej nie liczcie, chyba, że znowu nie zdzierżę...
-
Wczasy w Dąbrowie Grn!!!!!!!! kocham
-
nie zdzierżyłam, interweniowałam, w obronie koniecznej... ale poprawiłam tylko ten jeden, na więcej nie liczcie, chyba, że znowu nie zdzierżę...
róbta tak dalej, macie nasze poparcie :)
-
A i ja dziękuję. Człowiek z rozpędu różne głupoty wypisuje. Tfu, na psa (Fasiola nie ma?) urok.
A jako, że korektora nie mam to i kwiatki się zdarzają.
-
A i ja dziękuję. Człowiek z rozpędu różne głupoty wypisuje. Tfu, na psa (Fasiola nie ma?) urok.
A jako, że korektora nie mam to i kwiatki się zdarzają.
Mówiłem?
Ieeeeeeeeeee
-
Ieeeeeeeeeee
Nie potrafię ocenić, czy w tym wyrazie nie ma błędów. Czy to jest koński wyraz?
-
nie zdzierżyłam, interweniowałam, w obronie koniecznej... ale poprawiłam tylko ten jeden, na więcej nie liczcie, chyba, że znowu nie zdzierżę...
róbta tak dalej, macie nasze poparcie :)
ale pse pani profesor - wakacje są ;)
-
Ale ja muszę dbać o swoje ciśnienie, żeby to nie były moje ostatnie wakacje >:D
Poza tym, napisałam, ze tylko ten jeden... W końcu nawet wyjące obok szczęśćie zostawiłam w spokoju ::)
-
Ale ja muszę dbać o swoje ciśnienie, żeby to nie były moje ostatnie wakacje >:D
Poza tym, napisałam, ze tylko ten jeden... W końcu nawet wyjące obok szczęśćie zostawiłam w spokoju ::)
Jeździcie po mnie specjalnie? To MUSI być jakiś układ... ;)
-
...wiadomych służb ;)
(http://lemonwackyhello.net/wp-content/uploads/2009/06/grammarpolice.jpg)
-
...wiadomych służb ;)
(http://lemonwackyhello.net/wp-content/uploads/2009/06/grammarpolice.jpg)
A czy koleżanka jest (daj Boże) czynną funkcjonariuszką, czy TW?
-
Hmm, pomyślmy... Szkołę kończyłam we właściwym kierunku. No i pracuję we właściwej jednostce, państwowej zresztą. Ba, poprzedni minister mianował na wszystkich funkcjonariuszami publicznymi, cokolwiek to znaczy ::)
A funkcjonariusz, jak wiadomo, nawet na urlopie jest na służbie >:D
-
I to jest za przeproszeniem, męskie podejście do tematu. A taka Irena Dziedzic nie tylko twierdzi, że nie była funkcjonariuszką, ale jeszcze udowadnia grafologowi, że od tak dawna pisze odręcznie tylko dużymi literami, że nie potrafi czegokolwiek napisać małymi... Wydawało mi się, że zawsze doceniałem siłę przyzwyczajenia, aż do dzisiaj.
-
Dziedzic? Pruski? To ona jeszcze żyje? Zdawało mi się, że już dawno zostało po niej tylko (Tele)Echo, Echo, Echo...
Wszyscy aż do pokolenia Zygfryda i Szczutka (chyba), mamy (za przeproszeniem) nasrane w papiery z racji urodzenia się pod czerwoną gwiazdą. Im kto wyżej siedział (lub im bardziej podskakiwał), tym więcej się do niego (niej) przyklejało. Ja mam na ten przykład ciągle ważny paszport z orzełkiem bez korony :o Od kogo? I za co? I po co?
Właśnie, po co mi w ogóle paszport, jak się poza Unię nie wybieram? ::)
-
Toteż mi bardziej chodzi o to, że w wielu, jak się okazuje, 85 lat człowiekż taką sklerozę, że zapomina, jak to się pisze małymi literami. ;)
To gęsi nie wywołują gęganiem echa?
-
A, to... Nie, to nie skleroza, to dioptrie S:)
-
Bardzo niepokoi mnie kierunek, w jakim zdąża ta dyskusja...
Ja np. potzebuję paszport, bo np na piwo do Lwowa mógłbym się udać.
Albo do Ruzbahóv... (gdziekolwiek to jest)...
A poza tym - ja nie byłem umoczony!
Ja jestem umoczony :)
-
Można powiedzieć, że człowiek moczy całe życie. I to nie tylko gębę (przepraszam za określenie, mordę)...
-
ahhhhhhhh...powroty, powroty...
bo w dużym mieście, czuję się bezpiecznie
-
ahhhhhhhh...powroty, powroty...
bo w dużym mieście, czuję się bezpiecznie
Tak, w Goerlitz na przykład. I nie kłócić mi się tu o definicję dużego miasta.
-
Zapraszamy na Pragie, po dwudziestej drugiej >:D
Albo pod Pałac Prezydencki, o dowolnej porze, najlepiej z jakimś zaangażowanym transparentem...
-
A może być
Kocham Jolę?
-
O tak! Taka jawna sympatia do żony tego komucha co tam kiedyś mieszkał... >:D
-
O tak! Taka jawna sympatia do żony tego komucha co tam kiedyś mieszkał... >:D
Hm... Że też koleżance wszystko się z.... polityką kojarzy (jak nieprzymierzając Stefanowi)
Moja Jola którą kocham mieszka na Pragie i to w bródnej jej części ;D
-
Moja Jola którą kocham mieszka na Pragie i to w bródnej jej części ;D
Nasuwają się od razu dwa pytania, w tym jedno osobiste.
1. Czy żona wie, że kochasz tę Jolę (żeby w razie czego się nie wygadać)?
2. Osobiste: czy to jest Jolka Bobek?
-
a coście tacy ciekawi?
-
a coście tacy ciekawi?
To jest odpowiedź na pierwsze, czy drugie pytanie?
-
Odmeldowuję się niniejszym, wiecie, gdzie mnie szukać. Postaram się skuteczniej niż ostatnio polować na zasięg ::)
-
Odmeldowuję się niniejszym, wiecie, gdzie mnie szukać. Postaram się skuteczniej niż ostatnio polować na zasięg ::)
Jedziesz IC???
-
Stefan. Zaczynam się o ciebie martwić. Naprawdę. Jeżeli ktoś ci sprzedał bilet IC do Kudowy, to cię oszukali. Ba, jeżeli ci sprzedali bilet kolejowy do Kudowy, to w zasadzie też.
http://albumstolowogorski.blogspot.com/2010/03/pociag-widmo.html
-
A o przesiadkach to Pani slyszała?
Ja tam do Bogatyni to pociagiem jechałem... ;D
-
A o przesiadkach to Pani slyszała?
Ja tam do Bogatyni to pociagiem jechałem... ;D
A skutki Bogatynia do dzisiaj odczuwa.
-
A o przesiadkach to Pani slyszała?
Ja tam do Bogatyni to pociagiem jechałem... ;D
A skutki Bogatynia do dzisiaj odczuwa.
Nikt Cie nie pyta o zdanie!
-
A o przesiadkach to Pani slyszała?
Ja tam do Bogatyni to pociagiem jechałem... ;D
A skutki Bogatynia do dzisiaj odczuwa.
Nikt Cie nie pyta o zdanie!
A skąd wiesz? Nie wypowiadaj się w imieniu wszystkich. Przykładowo: nie po to moja żona ma męża, żeby nie zapytać go czasami o zdanie.
-
Stefan. Zaczynam się o ciebie martwić. Naprawdę. Jeżeli ktoś ci sprzedał bilet IC do Kudowy, to cię oszukali. Ba, jeżeli ci sprzedali bilet kolejowy do Kudowy, to w zasadzie też.
http://albumstolowogorski.blogspot.com/2010/03/pociag-widmo.html
No sami widzicie - pociągi widmo juz przed wojną tam kursowały, więc pewnie i teraz można na taki trafić. Tylko gdzie kupić bilet ???
-
Jeżeli tekst Stefka wygra konkurs łgarzy, to Stefek i tak dojedzie do Bogatyni koleją, niezależnie, czy linia kolejowa jest czynna, czy nie.
-
A może pojedzie kolejką linową?
-
A może pojedzie kolejką linową?
Linowym IC?
-
a weźcie zejdzie ze mnie i PKP(IC)
Znajdżcie lepiej zaginiony koncert gram dla Bogatyni...
-
Ja tam do Bogatyni to pociagiem jechałem... ;D
Przed którą wojną?
-
Ja tam do Bogatyni to pociagiem jechałem... ;D
Przed którą wojną?
Przed Prima Aprilis w niezapomnianym roku 2000 najprawdopodobniej.
Ale teraz ciężko nawet towarowym do Turoszowa. Bo tory i mosty są ale jedno o drugim nic nie wie...
-
Ja tam do Bogatyni to pociagiem jechałem... ;D
Przed którą wojną?
Przed Prima Aprilis w niezapomnianym roku 2000 najprawdopodobniej.
Ale teraz ciężko nawet towarowym do Turoszowa. Bo tory i mosty są ale jedno o drugim nic nie wie...
Przecież Stefek, jako dwukrotny największy łgarz RP dworuje sobie, że dojechał pociągiem do Bogatyni. Co najwyżej doszedł na piechotę po torach, za to były to tory Inter City i dzięki temu mógł sobie kupić coś do picia i do jedzenia..
-
Za to ja jechałam IC z Wałbrzycha do Warszawy, ha!
Co prawda, było to wagon IC zdegradowany do TLK, ale miał sześcioosobowe przedziały, prąd do laptopa pod każdym podłokietnikiem i podkładki pod mysz tamże. Do tego działające (prawie czyste) okna, ogrzewanie i nawet system interkomu. Za to najbliższe trzy toalety były nieczynne. No, ale w końcu - jaki procent podróży spędza się w toalecie? ::)
http://olifant.wrzuta.pl/audio/5ONfUJBg8xZ/04._gdansk_-_szczecin
-
Czy to prawda, że interkom to najszybszy i najtańszy w pociągach dostęp do internetu?
-
Za to ja jechałam IC z Wałbrzycha do Warszawy, ha!
Co prawda, było to wagon IC zdegradowany do TLK, ale miał sześcioosobowe przedziały, prąd do laptopa pod każdym podłokietnikiem i podkładki pod mysz tamże. Do tego działające (prawie czyste) okna, ogrzewanie i nawet system interkomu.
Nie uwierzę, dopóki samemu nie zobaczę :D
-
... No, ale w końcu - jaki procent podróży spędza się w toalecie? ::)
To zależy co się jadło przed podróżą.
-
Za to ja jechałam IC z Wałbrzycha do Warszawy, ha!
Co prawda, było to wagon IC zdegradowany do TLK, ale miał sześcioosobowe przedziały, prąd do laptopa pod każdym podłokietnikiem i podkładki pod mysz tamże. Do tego działające (prawie czyste) okna, ogrzewanie i nawet system interkomu.
Ogrzewanie powiadasz? Latem to żadna rewelacja ;)
-
Jak mamy takie oszczędnościowe lato, jak teraz, to owszem ::)
-
To prawda lato latoś było zimne... A IC ma jednak słabe wagony. W ogóle nie trzymają ciepła. Żeby po zaledwie jednym chłodniejszym tygodniu następującym po 2 miesiącahc upałów, trzeba było włączać ogrzewanie???? Co na to premier i prezydent? (Prezydent już chyba może sie wtrącać?)
-
Jasne - prąd w ścianie, a lampa w podłodze.
Znamy to.
I co, może jeszcze gazety byli?
-
Byli :D
Bezczelnie agitowali, że wszystkim nam będzie lepiej i nastąpi ogólny raj na ziemi. Nie, nie za rządów Tuska. Nie, nie na Euro 2012. Jak zaczniemy płacić opłaty dworcowe na wzór lotniskowych, to wtedy będzie i nastąpi.
-
To to nie była ani Gazeta... ani Gazeta... To co to było? Inter-Ufo?
-
Magazyn pokładowy. Tylko nie sprawdziłam, kto był magazynierem.
-
Byli :D
Bezczelnie agitowali
a to ja wiem co to za gazeta ;D
-
Jak zaczniemy płacić opłaty dworcowe na wzór lotniskowych, to wtedy będzie i nastąpi.
Rzekłaś. W Niemczech wprowadzają właśnie podatki od lotów samolotami, to dlaczego u nas nie mogą od jazdy pociągami?
Ech, rozmażyłem się, a gdyby tak wprowadzić podatki od każdej podróży smochodem? Jakie to proekologiczne? Należałoby prowadzić pokładową książeczkę samochodową, sprawdzaną przez policję. Docelowo wszyscy byliby zobowiązani do zakupienia tachometrów lub rejestratorów satelitarnych mierzących czas jazdy i/lub odległość. Przy okazaji ze względu na dbałość o bezpieczeństwo WSZYSTKICH użytkowników ruchu wprowadzonoby analogiczne ograniczenia dobowego czasu jazdy samochodem osobowym, jak w tej chwili ma to miejsce przy przewoazach autokarami lub tirami.
-
rejestratorów satelitarnych mierzących czas jazdy i/lub odległość
Pedadog zdaje się zmajstrował prototyp i zamontował go sobie na stałe. Ponieważ głównie porusza się pieszo, nie będę się nawet domyślać, gdzie go sobie zamontował...
-
Ty się zajac nie śmiej.
UE ma w Polsce wprowadzić nawigacyjny system monitorująco-karzący (NSMK), który ma za zadanie śledzić wszystkie samochody jeżdżące po drogach krajowych, wojewódzkich i lokalnych.
Faszystowskim satelitom nie umknie żadne przekroczenie podpisów (mają kalibrację rzędu 0.5 km/h) i to nie tylko jeżeli chodzi o predkość, lecz także niezapięte pasy, rozmawianie przez telefon.
Na prośbę KRRiTV ma być zamontowany także moduł wykrywacza opłat abonamentowych.
cdn...
-
Od razu tam faszystowskim. Sontarańskim. Jeszcze nie obejrzałeś Sontaran Stratagem/Poison Sky, jak mniemam? Jak obejrzysz, to ci się wszystko wyjaśni >:D
Zwłaszcza scena z pozbywaniem się trujących gazów z atmosfery przez (spoiler alert) wypalanie wymiata ;D
-
Ja się nie śmieję. Ja płaczę. Tym bardziej, że następny etap to - za przeproszeniem - oczipowanie wszystkich i wprowadzenie limtów prędkości i odległości dla pieszych. I wtedy Pedadog nie nafika, oj nie... A my z Fasiolem także będziemy musieli skrócić treningi.
A jeszcze przypominam o tunerach TV w samochodach. Trzeba to badać i walić abonamentem. Zacząć oczywiście od samochodów małych, bo tych jest najwięcej i w związku z tym muszą mieć najwięcej odbiorników. Poza tym czas wprowadzić opłaty rtv od odtwarzaczy dvd.
A w takiej Grecji podatki płacą od posiadania basenów. Bo luksus. To znaczy do tej pory w zasadzie w praktyce nie płacili, ale teraz kontrolują - z satelity. Czyli znowu sprawdza się stare przysłowie, że nie ma to jak basen kryty. Zwłaszcza do krytej żabki.
-
Wtedy zapytanie Oczipiałeś?!? zmieni sens... ::)
-
Wtedy zapytanie Oczipiałeś?!? zmieni sens... ::)
No właśnie, dobrze że Ty to powiedziałaś...
-
rejestratorów satelitarnych mierzących czas jazdy i/lub odległość
Pedadog zdaje się zmajstrował prototyp i zamontował go sobie na stałe. Ponieważ głównie porusza się pieszo, nie będę się nawet domyślać, gdzie go sobie zamontował...
tutaj ----> <:-)
A co do pomysłu to jako niepoprawny idealista już kilka lat o czymś takim myślałem ale nie wierzyłem... (praktykujący ale niewierzący). Niestety drogi obfitują w ludzi, którzy nie rozumieją, że ograniczenia prędkości są nie tylko po to, żeby zapobiegać zdarzeniom, których skutków nie będą w stanie naprawić ale też po to, żeby umożliwić komuś wjazd z drogi podporządkowanej albo trochę mniej pohałasować. Do tego jak wolny rynek to wolny rynek - każda droga powinna mieć swój budżet, a drogi nierentowne niech upadają! O!
Tyle, że ten system GPS wysiada w tunelach, udostępnia informacje prywatne (gdzie kto kiedy był) i jest na tyle łatwo zakłócalny, że Polak znajdzie na niego drugą technikę w tydzień (może dlatego testy rozpoczęto w Polsce >:D
Ale co do mandatów to jestem przeciw. Najlepsze byłoby rozwiązanie hokejowe - przymusowy postój 8). Koniec problemów z taryfikatorem :)
-
Od razu zamontować taki diwajsik, żeby samochód stawał po przejechaniu zadanej liczby kilometrów. Albo po przejechaniu skrzyżowania na czerwonym świetle. A odblokować mógłby dopiero pan władza, po uiszczeniu mandatu. W porównaniu z takim holowaniem widać znaczną oszczędność kosztów.
I już widzę te sceny jak z Rain Mana, tylko z udziałem samochodów ::)
-
Tyle, że ten system GPS wysiada w tunelach,
Wysiada, ale w Polsce. W takim zacofanym USA można sobie bez kłopotu jechać z włączonym GPS-em tunelem pomiedzy wyspami - ładnych parę kilometrów. Działa jak ta lala i jeszcze pokazuje gdzie skręcić - za ścianą, czy przed?
-
miałem coś napisać, ale coś mnie oderwało i zapomnialem.
ale pewnie to nie bylo nic ważnego
-
miałem coś napisać, ale coś mnie oderwało i zapomnialem
Granat?
-
miałem coś napisać, ale coś mnie oderwało i zapomnialem
Granat?
Orange?
-
miałem coś napisać, ale coś mnie oderwało i zapomnialem
Granat?
Orange?
Wiśnia.
Bo wiśnia jest wiśnia.
-
Czyli orange juice o smaku wiśniowym?