Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 08 Lipca 2009, 06:40:23
-
Z cyklu rozmowy prosto od Krowy – wywiady Bernarda K.
Rozmowa z człowiekiem, który nie udawał konia
Szczutek Wieczorny: Czy to prawda, że pan nie udaje konia?
Marian Karino: Tak, całkowita.
SzW: Czy motywuje pan takie postępowanie?
MK: Panie redaktorze, z takim nazwiskiem udawanie konia jest dziecinnie proste. A ja nie chcę iść na łatwiznę.
SzW: Ale jak widzę, pan kuleje? Co się stało?
MK: Źle stanąłem. Ale proszę o tym nie pisać, bo jak się żona dowie to mnie odstrzeli.
SzW: Jak to?
MK: A bo ona nerwowa jest. Pracuje w służbie zdrowia.
SzW: Chyba służy?
MK: Nie, pracuje. Służy w domu.
SzW: Dziękuję za rozmowę i życzę zdrowia.
MK: Służę panu.
Rozmawiał Bernard Krowa
Współpraca: Redaktor Jerzy Traktor
-
A może on kuleje tylko w pracy?
Żona zaś w domu służy do mszy?