Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 08 Lipca 2009, 06:19:06
-
Z cyklu rozmowy prosto od Krowy – wywiady Bernarda K.
Rozmowa z człowiekiem, który nie był na pogrzebie Michaela Jacksona
Szczutek Wieczorny: Czy to prawda, że nie był pan na pogrzebie Jacksona?
Walery Łobanowski III: Tak
SzW: To niesamowite. Jak pan tego dokonał?
WŁIII: No nie było łatwo, ale jak mówi przysłowie, dla chcącego nie ma nic.
SzW: Zrekapitulujmy – nie miał pan wizy, biletów lotniczych, zaproszenia, miejscówki na pogrzeb i mimo tego nie wybrał się pan na ten pogrzeb?
WŁIII: Parcie było, ale trzeba mieć swoje zasady.
SzW: Dzięki bardzo za rozmowę i czy mogę uścisnąć panu rękę?
WŁIII: Proszę bardzo.
Rozmawiał Bernard Krowa
Współpraca: Redaktor Jerzy Traktor
-
Prawie off-top:
Odkryciem koncertu-ceremonii była dla mnie (i dla wielu, zaskoczenie było pełne!) pani śpiewająca liderująco w 2-ch ostatnich piosenkach (We Are the World i Heal The World) - Judith Hill. Wszystkim występującym przed nią gwiazdom szczęki powypadały, a prasa przez wiele godzin nie mogła zidentyfikować któż to tak śpiewa!
Judith Hill sang 'Heal the World' (http://ready2beat.com/current-news/general-news/judith-hill-sang-heal-world-michael-jackson-memorial)
-
Z cyklu rozmowy prosto od Krowy – wywiady Bernarda K.
Rozmowa z człowiekiem, który nie był na pogrzebie Michaela Jacksona
Szczutek Wieczorny: Czy to prawda, że nie był pan na pogrzebie Jacksona?
Walery Łobanowski III: Tak
SzW: To niesamowite. Jak pan tego dokonał?
WŁIII: No nie było łatwo, ale jak mówi przysłowie, dla chcącego nie ma nic.
SzW: Zrekapitulujmy – nie miał pan wizy, biletów lotniczych, zaproszenia, miejscówki na pogrzeb i mimo tego nie wybrał się pan na ten pogrzeb?
WŁIII: Parcie było, ale trzeba mieć swoje zasady.
SzW: Dzięki bardzo za rozmowę i czy mogę uścisnąć panu rękę?
WŁIII: Proszę bardzo.
Rozmawiał Bernard Krowa
Współpraca: Redaktor Jerzy Traktor
No bravou, bravou! (że tak pozwolę sobie zacytować Kolegę)
Swoją drogą trochę (ale tylko trochę) ten tekst przypomina mi taki kawałek o spotkaniu z człowiekiem, który nigdy nie oglądał serialu "Shogun".
-
Swoją drogą trochę (ale tylko trochę) ten tekst przypomina mi taki kawałek o spotkaniu z człowiekiem, który nigdy nie oglądał serialu "Shogun".
Nie znam człowieka
-
Swoją drogą trochę (ale tylko trochę) ten tekst przypomina mi taki kawałek o spotkaniu z człowiekiem, który nigdy nie oglądał serialu "Shogun".
Nie znam człowieka
Tego co nie oglądał serialu? Ja też nie...
-
Co wy opowiadacie? Jakim pogrzebie? Byłem na koncercie Jacksona w Las Vegas kilka dni po jego pogrzebie. Michael żyje i ma się świetnie.
Tylko koncert pantonimiczny.